Pokazywanie postów oznaczonych etykietą booklover. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą booklover. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 lipca 2019

Wyjaśniam swoją nieobecność! Zapraszam na kanał na YT!

"Nie można zmusić serca by wybierało rozsądnie. Samo podejmuje decyzje."- Rick Riordan "Złodziej Pioruna"

 


Cześć! Pragnę się z Wami pożegnać, ale nie do końca bowiem choć odpuściłam sobie pisanie bloga, to postanowiłam, że nie mogę Was tak zostawić!
"Papierowe Myśli" były moją przystanią, moim oczkiem w głowie. Założyłam tego bloga mając 13 lat i dzielnie sama pracowałam na jego mały sukcesik. Dla kogoś może nie jest to nic wielkiego jednak po mimo iż pod koniec przeżyłam bardzo ciężkie momenty dotyczące właśnie bloga to nie żałuję, że go założyłam. To dzięki niemu poznałam jedną z najważniejszych osób w moim życiu - moją przyjaciółkę, Sylwię jak i wiele innych wspaniałych i wartościowych ludzi.
To dzięki temu blogowi nauczyłam się wytrwałości, cierpliwości. Robiłam to co kocham i co daję mi chwilę oddechu.
Jednak w pewnym momencie blog stał się dla mnie klatką , która dusiła mnie od środka. Czułam, że wszystkich zawodzę, było to głupie z mojej strony i bardzo nie dojrzałe!
TERAZ JEDNAK CZAS NA NOWY ROZDZIAŁ!
Jeżeli choć troszkę polubiliście mnie na mym blogu to zapraszam Was na mój i Sylwii kanał na yt!
Będzie on poświęcony książkom, serialom, muzyce! Wszystkim tym co kochamy!
Serdecznie Was tam zapraszam i dziękuję za wszystkie lata! Może kiedyś jeszcze tu wrócę,nie mówię ostatecznie nie!




niedziela, 10 czerwca 2018

"Pasażerka" Alexandra Bracken [Recenzja]

"Chcę, byś to zapamiętała: koniec końców liczy się tylko nasz wybór. Nie marzenia, nie słowa i nie obietnice."

Tom: 1
Tytuł: "Pasażerka"
Autor: Alexandra Bracken
Moja ocena: 9/10
Wydawnictwo: SQN


Cześć! Od dziecka miałam słabość do książek, których fabuła zahaczała o podróże w czasie.Wątek ten, choć powielany przez wielu autorów, nie stracił dla mnie swego uroku, gdyż w każdej nowo poznanej historii odnajdywałam coś świeżego i zaskakującego. Nie zaskoczy was więc zapewne fakt,że gdy tylko dowiedziałam się o "Pasażerce", książka natychmiastowo musiała wpaść w moje małe, czytelnicze ręce.

Troszkę o samej fabule: 
Etta Spencer, czyli nasza główna bohaterka, jest wspaniałą skrzypaczką, która całe życie poświęciła grze.Pewnego dnia, podczas ważnego dla dziewczyny występu, staje się coś niezwykłego i zarazem makabrycznego. Nieświadoma niczego nastolatka traci wszystko, co kochała. W jednej chwili zostaje przeniesiona w nieznane jej miejsce oddalone od jej domu o wiele kilometrów i lat. Trafia do 1776 roku, a jej los zależy od Nicholasa Cartera, młodego korsarza, którego wiąże bardzo poważny kontrakt. Dziewczyna musi walczyć o przetrwanie, choć nie ma pojęcia co się wokół niej dzieje. 

Powieść pochłonęła mnie już od pierwszych stron, z przejęciem czytałam losy bohaterów, namacalnie czułam strach i ekscytację, nie raz towarzyszyły mi salwy śmiechu i piekące rumieńce.
Zakochałam się w opisach i w tym, że ciągle coś się dzieje. Zmieniająca się sceneria, nowe państwa, okresy historyczne. Nieprzerwana ucieczka i wisząca w powietrzu zagadka nadawały owej historii pikanterii.

 

Plusem okazali się być również genialnie zarysowani bohaterowie.
Moje serce zostało skradzione przez Ettę, dziewczynę, którą cechuje bardzo cięty język oraz niespotykana u postaci żeńskich w literaturze- samodzielność. Nie jest osobą, która pada do stóp człowiekowi, tylko dlatego, że jest przystojny! (ALELUJA) ( ETTA MYM CRUSHEM, ETTA NA PREZYDENTA)

"- Ostrożnie, panienko, bluźnierstwo to wciąż grzech...
Nawet gdyby Nicholas miał w sobie żyłkę hazardzisty, nie postawiłby ani jednej monety na to, że dziewczyna odpowie:
- W takim razie niech pan idzie do diabła i tam się spotkamy!"


Książka pozwoliła mi choć odrobinę przenieść się w inny świat i zapomnieć, uzależniła mnie od siebie, bowiem odkąd zagościła w moje progi, czytałam ją już 3 razy i za każdym razem czuję ciarki przechodzące mi po całym ciele..
Wartka akcja, dobre postacie, szczypta romansu oraz samodzielna główna bohaterka. Czego chcieć więcej?
Serdecznie polecam!
Niedługo wstawię recenzję 2 tomu.
Zaczytanego!


środa, 21 lutego 2018

"Z otchłani", Martyna Senator [Recenzja]

"Daj sobie czas. I jak to mówią: nie decyduj w złości i nie obiecuj w szczęściu."

Tom: 2
(można czytać każdy tom oddzielnie)
Tytuł: "Z otchłani"
Autor: Martyna Senator 
Moja Ocena: 9/10
Wydawnictwo: Czwarta Strona 




Cześć! Gdy dostałam propozycje zrecenzowania powieści Martyny Senator,byłam w siódmym niebie, jednak miałam pewne obawy. Nadal troszkę sceptycznie podchodzę do polskich autorów (powiedziała największa fangirl Mroza). Obawy te były zbędne, bowiem książka wywarła na mnie ogromne wrażenie (tak samo jak poprzedni tom, który pochłonęłam dzień wcześniej).

Troszkę o samej fabule:
Historia opowiada losy młodej studentki Kasi. Spotykamy ją w momencie, gdy dziewczyna boryka się ze złamanym sercem, bowiem jej wieloletni chłopak wyznał jej, że dopuścił się zdrady. Na domiar złego przyjaciółka naszej głównej bohaterki założyła jej konto na Tinderze i wrobiła biedną, załamaną kobietę w niechciane spotkanie.
Właśnie w ten nietypowy sposób Kaśka poznaje Szymona, a jej życie obraca się o 180 stopni.

"Zaufanie w związku jest jak spadochron. Żaden człowiek o zdrowych zmysłach nie wyskoczy z samolotu bez asekuracji. Dlaczego więc niektórzy ludzie są na tyle głupi, że decydują się na związek, w którym szwankuje tak ważny element? W dodatku naiwnie wierzą, że uda im się bezpiecznie wylądować... Idioci."


Opis fabuły daje nam obraz lekkiej, niezobowiązującej historii, którą zapomnimy zaraz po przeczytaniu, jednak książka taka nie jest!
Zaskakuje swą dojrzałością i autentycznością,a lekkie pióro autorki sprawia, że oderwanie się od powieści jest niewykonalne. Od początku do końca gra na naszych emocjach.
Akcja rozgrywa się w Krakowie, dzięki czemu możemy poczuć urokliwy klimat tego miasta- Główni bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Są po prostu ludzcy. Kibicujemy im do samego końca.
Bardzo zainteresował mnie wątek dziennikarstwa, gdyż od dawna pasjonuje mnie ten zawód. Dzięki temu jeszcze bardziej zżyłam się z książką.

Ta powieść jest jak rozmowa z bliską przyjaciółką- przepełniona humorem, dobrymi radami. Opatula nas jak cieplutki kocyk, który rozgrzewa i koi nasze troski.
Serdecznie polecam!

Czytaliście? Zamierzacie? Dajcie znać!

Zaczytanego!





Zaczytanego!


wtorek, 13 lutego 2018

"Pocałunek zdrajcy", Erin Beaty [Recenzja]

"Nigdy nie byłabym szczęśliwa, udając kogoś, kim nie jestem. Chciałabym tylko, że by postępowanie w zgodzie ze sobą w moim przypadku nie powodowało tylu kłopotów."

Tytuł:"Pocałunek zdrajcy"
Autor: Erin Beaty
Moja ocena: 8/10
Wydawnictwo: Jaguar   


Cześć! Mieliście kiedyś tak,że zakochaliście się w głównej bohaterce już od pierwszych stron książki?"Bo ja nie". Jeszcze niedawno odpowiedziałabym właśnie tak. Jednak zmieniło się to za sprawą pewnej powieści, o której zamierzam wam troszkę opowiedzieć.  
Książka wpadła w moje łapki dość niespodziewanie, po prostu weszłam do Empiku i jakoś magicznie wylądowałam z nią przy kasie. Czy żałuję? Nie! 

Zanim popadnę w niekontrolowany zachwyt, przybliżę wam troszkę fabułe: 
Historia opowiada losy młodej i ambitnej dziewczyny, Sage Fowler. Nasza główna bohaterka różni się od innych dziewcząt ze swojej epoki,bowiem ojciec rozbudził w niej pasję do książek,uwielbia się uczyć, jest ciekawa świata. Nosi spodnie,ma cięty język oraz NIE CHCĘ SIĘ ŻENIĆ, ba  twierdzi,że nigdy nie będzie z niej dobry materiał na żonę.Dziewczyna lubi decydować o sobie.  

 "- Obowiązki żony wysoko urodzonego człowieka są proste, lecz absorbujące. Jej powinnością jest zajmować w jego sercu pierwsze miejsce dzięki urodzie i miłym manierom.
Te słowa zirytowały Sage. Mąż będzie ją kochał, dopóki jest ładna i wesoła? Ludzie najbardziej przecież potrzebują miłości, kiedy w życiu pojawiają się przeszkody."


Pewne nieporozumienie powoduje, że przyjmuje dość nietypową ofertę pracy-jej zadaniem jest szpiegowanie potencjalnych kandydatów na mężów dla wpływowych panien.Przez zupełny przypadek nasza bohaterka zostaje wplątana w wir walk, intryg i knowań, ponieważ królestwo znajduję się na krawędzi wojny, a bystre oko dziewczyny-zostało dostrzeżone przez samego dowódcę wojska. 

" Im więcej Sage dowiadywała się na temat aranżowania małżeństw, tym mocniej podejrzewała, że to właśnie sztuka swatania stanowi spoiwo tworzące kraj."


Choć powieść nie jest odkrywcza posiada w sobie pewną iskrę. Pochłania czytelnika, angażuję i nie wypuszcza aż do samego końca, pozwalając choć na chwilę oderwać się od codzienności i przeżyć niezapomniane chwile.

Barwni bohaterowie,którzy mają swoje wady i zalety. Nie są wyidealizowani, są po prostu ludzcy. Pozwala to bardziej zżyć się z ich historią.
Z zapartym tchem śledzimy ich losy, odkrywamy tajemnice, uczestniczymy w tajnych przedsięwzięciach,staramy się odkryć zatartą prawdę.
Uroku tej ciężkiej i tajemniczej scenerii dodaje romans, który został wpleciony bardzo subtelnie.
Zapewniam, że przy tej książce nie można się nudzić.
Powieść ma charakter, nie ginie wśród innych na półce. 
Serdecznie Polecam!  

Czytaliście? Zmierzacie?
Koniecznie napiszcie mi, czy macie swoją ulubioną bohaterkę literacką! Czekam z niecierpliwością.

Zaczytanego!


wtorek, 9 stycznia 2018

Najlepsze i najgorsze książki 2017! + zapowiedź konkursu

"Myśl o przeszłości tylko wtedy, kiedy może ci ona sprawić przyjemność."- Jane Austen


Cześć! Wracam do was po długiej przerwie. Pełna motywacji do dalszej pracy przychodzę do was z podsumowaniem czytelniczym. Rok 2017 był pełen niespodzianek, obfitował w wiele zacnych powieści, niestety wydano też parę maszkarek, które miałam okazję przeczytać.

Książki są nieodłączną częścią mojego życia, towarzyszą mi na każdym kroku. Pozwalają mi przetrwać, choć na chwilę zniknąć, a tak właściwie przeniknąć do lepszego świata. W tym roku ubarwiło mą rzeczywistość 167 pozycji literackich. Przeżyłam wiele niezapomnianych chwil. Moje nerwy były szargane po stokroć, a serce łamane bezlitośnie. Wiele razy roniłam łzy, które spływały kaskadami po mych policzkach. Nie raz śmiałam się do rozpuku, a w moich oczach można było zauważyć iskierkę podniecenia. Znalazłam nowe wzorce, inspirację. Śmiało mogę powiedzieć, że żyłam życiem wielu bohaterów, poświęcałam się im całkowicie.
Gdyby nie literatura, ten rok wypadłby blado. Ponuro i smętnie. Nie był bowiem najlepszy, snuł się w nieskończoność, przynosząc wiele złych zdarzeń. Oczywiście były też pogodne momenty, chwile nadzwyczaj dla mnie cenne, gdyż przepełnione jedynie szczęściem.

Nie przedłużając - zapraszam!

Najlepsze powieści, które skradły w tym roku moje serce: 

1. Seria "Inni" autorstwa Anne Bishop
Powieści te- są w Polsce bardzo niedoceniane. Trafiłam na nie przez przypadek na kanale jednej z moich ukochanych booktuberek.
Łączą w sobie wszystko co najlepsze- bardzo dobrze skonstruowany świat, wyraziści bohaterowie,duża dawka humoru i uroku, okraszona nutką magii z odrobinką krwi. Serdecznie polecam!

 2." Dwór Skrzydeł i Zguby" autorstwa Sarah J. Maas
Trzeci tom jakże słynnej już serii (miała być trylogia, ale Maas coś nie "pykło" i pochwaliła się na swoim Instagramie, że powstanie kolejny tom). Nie brakuję tu dawki humoru, akcji i rozlewu krwi. Magia- namiętność z Rhysem w pakiecie!

3. "Kosiarze" autorstwa Neala Shustermana
Bardzo oryginalna, nieszablonowa książka. Pochłania czytelnika od pierwszych stron. Dość niezwykła wizja przyszłości, w której ludzkość pokonała wszystkie przeszkody. Nie ma głodu, chorób. Przeciętny człowiek może żyć bardzo długo, lecz jego istnienie może przerwać jedynie Kosiarz.



Najgorsze powieści. Zmora i strata czasu:

1. "Rozgrywka" autorstwa J. Sterling
Osoby, które czytają mojego bloga mogły zauważyć, jak wielką odrazą darzę daną pozycję literacką.
Zerowa fabuła, płascy bohaterowie, schemat na schemacie.

2. "Blisko ciebie" autorstwa Kasie West
Ta książka doprowadziła mnie do szału. Tak płytkiej, ogłupiającej historii dawno nie czytałam!
Mdła i nie do przełknięcia.

Jakiś czas temu obiecałam Wam konkurs z okazji 20.000 tysięcy wyświetleń na blogu i słowa dotrzymam.
Już niedługo na moim Instagramie będzie do wygrania pewien uroczy zestaw!
Chciałabym wam serdecznie podziękować! Uwielbiam pisać receznzje, a ten blog jest moją mała przystanią, moim małym azylem w Internecie. Dziękuję każdej osobie z osobna za poświęcony czas! Sprawia to, że moje serduszko się rozpływa.
Dzięki temu małemu kącikowi poznałam wiele wspaniałych ludzi, nawiązałam współpracę oraz znalazłam najlepszego przyjaciela, bez którego nie wyobrażam sobie mojego życia!

Dajcie mi koniecznie znać jakie są wasze typy na rok 2017!

Zaczytanego!



 



sobota, 2 grudnia 2017

Świąteczny poradnik- prezenty dla książkoholika

"Czytać to bardziej żyć, to żyć intensywniej."-Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru

Cześć! Za parę dni mikołajki, a już niedługo 24 grudnia. Postanowiłam więc zrobić post z pomysłami na prezenty. Ludzie, którzy mnie znają wiedzą, że mam obsesję na punkcie robienia podarków! Co roku sporządzam sobie plan i wyszukuję rozmaite upominki. Nie ma bowiem nic piękniejszego niż widok uśmiechniętej osoby, która odkrywa zawartość paczuszki! Można powiedzieć, że jest ze mnie mały świąteczny elf.
Mam nadzieję, że choć trochę was tym zainspiruję! Święta to doskonały czas by dzielić się z
innymi!




1. Świeczki i woski
Są małe, ładnie pachną i dają niesamowity klimat. Uwielbiam obserwować mały płomyczek i delektować się zapachem! To bardzo relaksuje!
Taki prezent jest idealny za równo dla mężczyzn jak i kobiet! No bo kto nie lubi świeczek?
A jak przygotować taki pachnący prezent?
Najlepiej kupić świeczki o takich zapachach jakie lubi osoba, którą obdarowujemy. Np. o zapachu świeżej kawy lub pomarańczy.Zabawcie się w szpiega i delikatnie podpytajcie. Dołączcie do tego malutki kominek i parę wosków. Zapakujcie w ładne pudełeczko, możecie przykleić karteczki na poszczególne świeczuszki i napisać, jakie wspomnienie dotyczące np. właśnie zapachu kawy kojarzy wam się z daną osobą. Jakieś spotkanie, które było dla was ważne, a towarzyszył wam w tle kubek kawy. To bardzo urozmaici upominek i pokaże drugiej osobie, że wam na niej zależy.
Świeczki ze zdjęcia kupiłam na Wrocławskich Targach Dobrej Książki, na stoisku Epik Page. Bardzo dobre jakościowo są też świeczki marki Yankee Candle. Jeżeli zależy wam na książkowych etykietkach, można zawsze zrobić taką grafikę i wydrukować, przełożyć świeczkę do słoiczka i gotowe!



2. Biżuteria
Może być zrobiona na zamówienie, albo zakupiona w geekowskim sklepie. To wszystko zależy od waszych portfeli i wyobraźni.
Uwierzcie mi jednak, że nie trzeba mieć dużo pieniędzy, by znaleźć coś pięknego.
Naszyjnik z malutkim Zgredkiem jest ze stronki Dystryktzero.pl, a Insygnie Śmierci dostałam od mojego najlepszego przyjaciela, na pewno znajdziecie podobną w internecie.



3. Figurki Funko Pop!
Większość z Was pewnie je kojarzy!
Nie są one bardzo profesjonalne i nie kosztują tysięcy złoty, więc każdy może sobie na nie pozwolić.
Sama ma obsesję na ich punkcie. Są dobrze wykonane, urocze i zaspokajają fanowskie widzimisię :)  
Można je znaleźć na stronie:
www.dystryktzero.pl
www.stworkipotworki.pl
www.yatta.pl




4.Kapcie, skarpetki
Milutkie, cieplutkie! Idealne dla zmarźlucha!
(Na zdjęciu są kapcie z Kappahla) 


5.Kubki i zakładki
Każdy książkoholik wie, że kubek jest nieodłącznym elementem życia. Dzięki niemu możemy napić się smakowitej kawy, herbatki.
Co do zakładek, nie każdy je lubi, ale są też i ich miłośnicy i kolekcjonerzy.
Na naszym rynku można zaleć rozmaite wzory i kolory, wystarczy tylko dobrze poszukać!
Jak zrobić taki prezent w ciekawy sposób?
Wybierz kubek z motywem, który spodoba się osobie, którą chcemy obdarować. Do środka wrzuć parę zakładek, papierowych lub magnetycznych, (jeżeli osoba, nie przepada za zakładkami, możesz wypełnić czym tylko chcesz) koło naczynka połóż opakowanie dobrej kawy lub herbaty i mały zaparzacz w śmiesznym kształcie i gotowe!




Dajcie koniecznie znać jakie wy macie pomysły, może się czymś zainspiruję!
Uwielbiam wasze propozycje, zawsze mnie zaskakujecie.
Lubicie dawać prezenty?

To wszystko!
Zaczytanego!



czwartek, 23 listopada 2017

"Rozgrywka", J.Sterling [Recenzja]

"Zwróciłeś kiedyś uwagę na to, jak piękne bywają słowa? Jak łatwo jest mówić coś, co się wie, że ktoś chce usłyszeć? Jak kilkoma marnymi zdaniami można wpłynąć na czyjeś całe życie? Ale kiedy w ślad za nimi nie idą czyny, słowa są zupełnie bezużyteczne. To tylko dźwięki i sylaby. Nieznaczące zupełnie nic."

Tytuł: "Rozgrywka"
Autor: J. Sterling
Moja Ocena: 2/10
Wydawnictwo": SQN


Cześć! Czasami zdarza się, że wśród wspaniałych książek trafi w nasze ręce jedna "maszkara". Nie wszystko przecież musi nam się podobać, jednak niesmak po takiej powieści pozostaje.
Bardzo nie lubię pisać negatywnych recenzji,dlatego rzadko to robię. Nigdy nie jest to dla mnie proste, mam bowiem poczucie winny, bo jak mogę krytykować książkę?
Cóż czasami trzeba się przemóc.

Moją "maszkarą" w tym przypadku jest "Rozgrywka" (choć to już zapewne wiecie - po tytule tego posta). Ową powieść reklamowano na każdym portalu, była wciskana nam z każdej strony i promowana przez liczne osoby. Miałam wrażenie, że wyskoczy mi z komody! 
Bez bicia przyznaję, podziałał na mnie sprytny marketing i w premierę  poleciałam do księgarni.

Muszę przyznać, że "Rozgrywka" bardzo mnie rozczarowała, zniesmaczyła. 
Przypomina ona bowiem fanfik najgorszego sortu (nie mam nic do fanfików, sama parę czytam, jednak wiecie,o co mi chodzi) .

Lecz zanim opowiem wam, co jeszcze w owej książce mi się nie podoba, streszczę wam króciutko fabułę:  
Wszystko zaczyna się, gdy Cassie, nasza główna bohaterka, poznaje w college'u Jacka. Jack jest gwiazdą drużyny baseballowej, usposabia sobie wszystko, czego Cass nie lubi w facetach - jest przystojny, ma wielkie ego i wybujałe mniemanie o sobie.
Dziewczyna postanawia za wszelką cenę omijać chłopaka szerokim łukiem, jednak gwiazdor nie daję za wygraną.Jak to wszystko się potoczy?

Teraz przejdźmy do konkretów:
Główną bohaterkę cechuje bezmyślność do potęgi n-tej, bowiem wystarczy tylko jedno słowo Jacka by jak za dotknięciem magicznej różdżki zmieniła w jednej sekundzie swe zdanie. 
Podam wam przykład. 
Cass wyznaje, Jackowi, że nie jest gotowa na współżycie, nie czuję się a siłach. 
po czym gdy ten wypala magiczne słowo "Kocham cię ", ta od razu mu ulega i pada w jego ramiona! 

Żeby nie było że "czepiam się" tylko Cass, ponarzekam również na płeć przeciwną,czyli naszego księciunia (tak go sobie nazwałam). Nie mogę wam zdradzić o co mi chodzi, gdyż okradłabym was z przyjemności jaka wiążę się z odkrywaniem historii.
Ale uwierzcie mi na słowo, zrobił coś cholernie przykrego, po czym "strzelił focha" (przepraszam-za tak potoczny język, ale w tym przypadku chcę podkreślić w ten sposób pewne sprawy).

Kolejną wadą powieści są opisy! Proszą się one o pomstę do nieba! Autorka nie umie robić płynnych przejść. Często się gubiłam.
Nie wspomnę już o próbie opisania sceny "pseudo erotycznej"!

ORAZ COŚ co doprowadzało mnie do szału- owa powieść jest przesłodzona do granic możliwości, można się nabawić cukrzycy, lukier wylewa się strumieniami.

Jednak jest coś co muszę autorce przyznać.Ma bardzo lekkie pióro, przez co szybko płynie się przez tę historię. Dzięki temu jakoś udało skończyć mi się tę książkę! 
Na plus też jest pewien cytat, który umieściłam wam na samej górze oraz fakt,że główna bohaterka miała pewną pasję! To się udało, było to widać i czuć! 
Z wielką przyjemnością czytałam fragmenty, w których studentka opowiadała o swoim stażu, stażu fotograficznym.Na tym niestety plusy się kończą.

Schemat- pogania schemat, przewidywalność i słabizna nad słabiznami!
Niestety nie mogę powiedzieć -"Serdecznie polecam"! 
Pamiętajcie tylko, że pomimo iż owa pozycja literacka nie przypadła mi do gustu to nie znaczy, że wam też nie! Bo może być na odwrót!
Chciałam się z wami podzielić moją opinią, mam nadzieję, że nie uraziłam nikogo!

Powiedzcie mi więc, szczerze! 
Czytaliście? Zamierzacie? 

Zaczytanego!


wtorek, 14 listopada 2017

Book Haul #5

"Mając wolność, kwiaty, książki i księżyc, któż nie byłby w pełni szczęśliwy?"-Oscar Wilde 

Cześć! Zapytałam się was na Instagramie co chcielibyście zobaczyć na blogu. Większość z was zagłosowała na Book Haul.  Bardzo się cieszę, ze tak pozytywnie odbieracie tę serię!
Ostatnimi czasy nazbierało się u mnie parę powieści i z przyjemnością wam je pokażę.
Nie przedłużając, zaczynajmy!



1."Goodbye Days", Jeff Zentner
2."Rozgrywka", J. Sterling
3."Zobowiązanie", Amy A. Bartol
4."Eliza i jej potwory", Francesca Zappia
5."Obsesja",Katarzyna Berenika Miszczuk
6."Piramida Strachu"( Naznaczeni tom 3), Jenniffer Lynn Barnes
7."Pasażerka",Alexandra Bracken
8."Król kier", Alexandra Polak
9."Pod skórą", Agata Czykierda-Grabowska
10."Hard" ( Sexy bastard tom 1) 


Krótki opis fabuły:

1."Goodbye Days":
„Gdzie jesteście, chłopaki? Odpiszcie.” Naciskając „wyślij”, Carver Briggs nie miał pojęcia, że jego SMS wywoła łańcuch reakcji, które doprowadzą do tragicznej śmierci Marsa, Eliego i Blake’a.
Książka opowiada o strasznej tragedii, ale też o tym, jak sobie z nią radzić, jak wybaczyć innym, jak wybaczyć sobie. Pokazuje, że nigdy, nawet gdy wydaje ci się, że to już koniec, nie jesteś sam. Niesie nadzieję. Mimo wszystko.

 2."Rozgrywka":
Kiedy Cassie poznaje w college’u Jacka, postanawia omijać go szerokim łukiem. Gwiazdor drużyny baseballowej uosabia wszystko, czego dziewczyna nie znosi w facetach – jest przystojny, uwodzicielski, pewny siebie, ma wielkie ego i… zabójczo piękne oczy. Sprawy się komplikują, kiedy Jack zaczyna zwracać na Cassie szczególną uwagę. Co tak naprawdę kryje się za jego zainteresowaniem? Czy ma ono jakiś związek z przeszłością dziewczyny? Ile można poświęcić, aby być z ukochaną osobą?

3."Zobowiązanie":
Evie wraz z grupą przyjaciół ukrywa się w Chinach. Dziewczyna odnajduje w sobie nowe, jeszcze nie całkiem wykształcone umiejętności: potrafi upodobnić się do podłoża, a także emitować "klony", które wnikają w ciała innych ludzi, przekazując im myśli oraz stan emocji nadawczyni. Tymczasem Russell i Brownie na dobre utknęli na Ukrainie; Zefir i Buns zamierzają wyruszyć im z pomocą. 

 4."Eliza i jej potwory":
Eliza ma 18 lat i jest prawdziwą ekscentryczką i nerdem, a do tego boryka się z chorobliwą nieśmiałością oraz brakiem jakichkolwiek znajomych. W Internecie za to jest LadyKonstelacją, ekstremalnie popularną na całym świecie autorką komiksu Morze Potworne. Ma tam też swoją niewielką, ale wierną grupę wsparcia. Funkcjonuje więc właściwie tylko w sieci, rzeczywistości poświęcając tak mało uwagi, jak tylko się da.
I wtedy do jej szkoły trafia Wallace, były futbolista, a obecnie fan Morza potwornego i twórca fanfików na jego temat, który sprawia, że Eliza zaczyna dopuszczać do siebie myśl o życiu poza siecią. Hm, może związki międzyludzkie mają jakiś sens?

 5."Obsesja":
Ponure korytarze szpitalnego oddziału psychiatrii i niepokojące listy od tajemniczego wielbiciela. Wygląda na to, że doktor Joanna Skoczek znalazła się w niebezpieczeństwie.

6."Piramida Strachu":
Trzy kasyna. Trzy ciała. Trzy dni.
Las Vegas wstrząsa seria brutalnych morderstw, które łączy jedno - wszystkie ofiary zostały zamordowane w miejscach publicznych a na ich ciałach morderca zostawia za każdym razem ciąg cyfr, układający się w tajemniczy szyfr. Cassie Hobbes i Naznaczeni zostają wezwani, by pomóc w rozwiązaniu śledztwa. Sprawa okazuje się jednak bardziej skomplikowana i niebezpieczna, niż się na początku wydawało.

7."Pasażerka":
Współczesna nastolatka i XVIII-wieczny pirat w szalonym wyścigu z czasem przez kontynenty i epoki.
Etta Spencer, cudowne dziecko skrzypiec, pewnej nocy traci wszystko, co znała i kochała. W jednej chwili z bezpiecznego Nowego Jorku zostaje przeniesiona do miejsca oddalonego o wiele mil i… lat. Trafia do 1776 roku, a jej los zależy od Nicholasa Cartera, młodego korsarza związanego kontraktem z potężną rodziną Ironwoodów.

8."Król kier":
Alicja jest w ostatniej klasie liceum, do tej pory jej życie przebiegało spokojnie, by nie powiedzieć, że nudno. Jednak los bywa przewrotny, a seria nieprzewidzianych zdarzeń rzuca ją na głęboką wodę magii i miłości. Kiedy poznaje Hadriana z Circus Lumos, wie, że nic nie będzie takie jak dawniej.

9."Pod skórą":
Oskar wraca do domu po kilku latach nieobecności. Remont rodzinnego domu łączy z pracą w lokalnym klubie. To właśnie tam jego wzrok przykuwa dziewczyna wyłaniająca się z mgły.
Ada spędza wakacje, oddając się swojej największej pasji. Prowadzi zajęcia taneczne, a wieczorami wraz ze znajomymi imprezuje w największym klubie w mieście. Pojawienie się Oskara wywraca jej życie do góry nogami.

10."Hard":
Silny, arogancki i nieznoszący sprzeciwu Ryder to król nocnego życia w Atlancie. Na co dzień jest właścicielem klubu nocnego, po godzinach zarządza potajemnie podziemnym ringiem. Wkrótce na jego drodze pojawia się Cassie, która po ucieczce z Londynu wraca do rodzinnej Atlanty. Dziewczyna liczy na spokojne życie, nie spodziewa się, że pewnej nocy do jej domu wtargnie wściekły Ryder Cole. Bezwzględny mężczyzna zamierza ukarać brata Cassie za niespłacone długi. Aby ocalić brata, Cassie wdaje się w niebezpieczny układ z Ryderem i zaczyna angażować się w jego podejrzane interesy. Wkrótce rodzi się między nimi obezwładniające pożądanie, które może mieć niebezpieczne konsekwencje dla obydwojga. Ryder nie pozwoli jej tak po prostu odejść, a Cassie nie może ukrywać się w nieskończoność.

 Czytaliście, którąś z tych książek, a może napisaliście recenzję? Dajcie znać!
To wszystko!
Zaczytanego!






sobota, 4 listopada 2017

Kroniki Jaaru."Księga Luster", Adam Faber [Recenzja]

"Czy to wszystko mogło być tylko złudzeniem? Czy mogło się jej tylko śnić?
Zresztą... Jawa czy sen - jakie to miało znaczenie?"

 Tytuł: "Księga Luster"
 Autor: Adam Faber
 Wydawnictwo: Czwarta Strona




 Cześć! Pewnie jestem ostatnim człowiekiem na świecie, który recenzuje tę książkę, gdyż już chyba (prawie) każdy o niej mówił. Ostatnio postanowiłam jednak się na tę powieść skusić, bowiem już od dłuższego czasu miałam ją gdzieś z tyłu głowy. Nie oszukując Was, najpierw zachęciła mnie do tego okładka, dopiero po jakimś czasie zerknęłam na opis i wzmianka o jednorożcu przesądziła sprawę! 
Musiałam mieć tę książkę w łapkach! ( Na swoje usprawiedliwienie dodam, że mam obsesję na punkcie jednorożców, taka poważna ze mnie licealistka, proszę Państwa!)

Lecz czy wnętrze jest tak samo wspaniałe jak okładka?

(potrzymam was trochę w niepewności)

Najpierw opowiem wam ociupinkę o fabule.
Nasza główna bohaterka Kate, mieszka wraz ze swoją ciocią w Londynie. Jednak ich spokojne dotąd życie rozpada się jak domek z kart.Wszystko  zaczyna się, gdy dziewczyna łamie zakaz narzucony jej przez ciotkę i postanawia wybrać się do pewnego- tajemniczego sklepu. 
Sprzedawczyni po darowuje nastolatce Księgę Luster, która skrywa w sobie wiele zaklęć. 
Kate nie zważając na konsekwencję rzuca urok na kolegę z klasy.
Choć Kate nie wierzyła, że zaklęcie zadziała, na jej nieszczęście tak się stało, a w dodatku nie wszystko wyszło tak jak powinno. 
Kim jest Kate? Jaki z nią związek ma jednorożec i ekscentryczny Fion?

Muszę się przyznać, że książka nie zachwyciła mnie od pierwszych stron. Mimo wszystko postanowiłam dać jej szansę i muszę stwierdzić, że bardzo dobrze zrobiłam. 
Może nie jest to dzieło na miano Harry'ego Pottera, jak piszą z tyłu okładki, jednak sprawiło, że moje serduszko otuliła delikatna mgiełka, znów poczułam się jak mała dziewczynka.Z ogromną ciekawością odkrywałam świat wykreowany przez Adama Fabera i  na chwilę mogłam oderwać się od problemów. To właśnie cenie w autorach, "to coś", co sprawia, że ich historie potrafią choć na parę sekund przyćmić rzeczywistość, choć na chwilę dać człowiekowi ułudę dziecięcego, beztroskiego szczęścia. 




Zdecydowanie jest to powieść warta polecania, co mam Wam więcej do powiedzenia, jest po prostu zwyczajnie - magiczna! I choć jest skierowana raczej do młodszego czytelnika, warto po nią sięgnąć by przypomnieć sobie odrobię dzieciństwa. Nie można być przecież wiecznie poważnym i "dorosłym"! 
Serdecznie polecam!
Moja ocena : 7/10 ( wyjątkowo dałam ją na sam koniec,taka ze mnie wredna istota). 
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona!

Czytaliście, zamierzacie? 
Was też tak urzekła ta piękna okładka?


 

piątek, 20 października 2017

#1 Kącik Fangirl (ulubieńcy ostatnich miesięcy według książkoholika)

"Gdyby nie dobre książki, które przeczytałem, miałbym dużo węższą wizję świata."- Mario Vargas Llosa


Cześć! Postanowiłam, że wprowadzę na bloga nową serię, znaczy się seria nie jest nowa, wiele blogów taką posiada, lecz ja jestem (jak zwykle) zacofana.
Opowiem wam troszkę o moich ulubionych serialach na ten miesiąc, okładce, która skradła moje serduszko jak i przepysznej herbatce i wielu, wielu innych, ważnych dla książkoholika rzeczach.
Dajcie mi koniecznie znać, czy kontynuować tę serię :)




1. Okładka, która skradła moje serce (niedługo też przekonam się, czy wnętrze ma równie cudowne)
Czy muszę komukolwiek tłumaczyć czemu tak bardzo to cudeńko sprawiło, że "zapiałam" z zachwytu?




2.Przekąski oraz ulubione napoje (w ostatnim czasie)
Muszę zaznaczyć, że mam nietolerancje pokarmową (nie mogę jeść pszenicy, mleka) dlatego sięgam po produkty wegańskie - nie dlatego, że to jest "modne" (haha) ale dlatego, że normalnych słodyczy nie mogę.
Od paru miesięcy upodobałam sobie najbardziej (od czasu, do czasu) ciasteczka korzenne oraz zwykłe z czekoladą, pewnej niemieckiej firmy. Zakochałam się też w herbacie marki Dilmah o smaku liczi z brzoskwinią.
Nadeszła jesień, a wraz z nią moje ukochane Pumpkin Spice Latte. Niedawno pojawiła się też u nas Pech Green TeaLemonade




3.Seriale!
Od zawsze byłam ogromną fanką seriali. Nie ukrywajmy, jestem od nich uzależniona! Dają mi chwilę wytchnienia po ciężkim dniu w szkole. Nie tylko książkami człowiek żyje!
Weekend bez seriali jest weekendem straconym. Ostatnio powróciło parę moich ulubionych:
Supernatural (sezon 13),Once Upon a Time (sezon7), Lucifer (sezon 3), Riverdale (sezon 2) oraz Kroniki Shannary(sezon 2).
W wrześniu nadrobiłam sobie parę sezonów Game of Thrones oraz obejrzałam najnowszy sezon.
5. Muzyka 
LP, LP i jeszcze raz LP -ta kobieta zawładnęła mną całkowicie.Od kilku miesięcy słucham jej bez przerwy. Jest moją największą inspiracją, jej głos jest tak czysty i dobrze wypracowany, a momenty, w których śpiewa te wysokie partie, zwalają mnie z nóg. Jej głos hipnotyzuje, a teksty pozwalają się zatracić.
Laura Pergolizzi udowadnia, że nie trzeba mieć biustu na wierzchu i świecić się jak bombka, żeby coś osiągnąć. LP posiada moim zdaniem ogromny talent, jej występy na żywo są lepsze od nagrań na płycie. Jest naturalna i szczera. Śmiało mogę porównywać jej umiejętności np do: Whitney Houston (swoją drogą uwielbiam piosenki o miłość damsko-damskiej).

"No Witness"
https://www.youtube.com/watch?v=UrLlBg5ersE

"When We're High"
https://www.youtube.com/watch?v=lfkgOWrd1vc

"Muddy Waters"
 https://www.youtube.com/watch?v=Ss8t7a8n0U4


6. Najczęściej oglądane kanały na YouTube ( w ostatnich miesiącach)
 Zdarza mi się pooglądać czasem YT, gdzieś tak raz na jakiś czas (czytaj: codziennie po 2 h).
                                                                 Kanały książkowe


 Kanały vlog'owe


 Kanały poświęcone tematyce USA


Mam nadzieję, że post się wam spodobał! 
Polecicie mi jakieś fajne seriale, kanały na YT, piosenki? A może jakieś dobre wegańskie przekąski?
Napiszcie mi też koniecznie waszych ulubieńców!
Zaczytanego!