poniedziałek, 20 marca 2017

Book Haul #3

"Książki są jak towarzystwo, które sobie człowiek dobiera"

Cześć przychodzę dziś do was z czymś innym niż recenzja. Ostatni Book Haul pojawił się w czerwcu, więc postanowiłam nadrobić zaległości. 



1." Baśnie Barda Beedle'a",J.K, Rowling
2."Gniew i Świt",Renee Ahdieh 
3."Prom",Remigiusz Mróz
4."O wiele więcej",Kim Holden
5."Łowczyni z ciernistego lasu",M. Dickerson
6."Intuicja",Amy A. Bartol
7."Girl Online.Solo", Zoe Sugg
8."Firstlife",Gena Showalter
9. "Inwigilacja",Remigiusz Mróz










Krótki opis książek:
1." Baśnie Barda Beedle'a": to zbiór pełen magii, poruszających opowieści, które wzruszają, bawią, a czasem przerażają i wywołują dreszcz lęku przed śmiercią. Przełożone z run antycznych przez Hermionę Granger i opatrzone obszernym komentarzem Albusa Dumbledore’a, to przepiękne wydanie nadaje nowy blask klasycznym baśniom dla młodych czytelników. Zbiór ze wstępem J.K. Rowling i ilustracjami znakomitego chorwackiego artysty Tomislava Tomica przestraszy i zachwyci zarówno mugoli, jak i czarodziejów.

 2."Gniew i Świt":
 W krainie rządzonej przez młodego, żądnego krwi władcę, każdy poranek przynosi cierpienie kolejnej rodzinie. Chalid, osiemnastoletni kalif Chorasanu, jest potworem. Co noc bierze sobie nową małżonkę, by o poranku owinąć jedwabny sznur wokół jej szyi. Kiedy ofiarą Chalida pada szesnastoletnia przyjaciółka Szahrzad, dziewczyna poprzysięga mu zemstę i zgłasza się na jego kolejną oblubienicę. Szahrzad zamierza nie tylko ujść z życiem, ale też raz na zawsze zakończyć okrutne panowanie kalifa.
Noc za nocą Szahrzad mami Chalida, snując zachwycające historie, i odwleka swój koniec, choć doskonale zdaje sobie sprawę, że kolejny świt może okazać się jej ostatnim.

 3."Prom":
 Prom płynący z Hirsthals w Danii zatrzymuje się na wodach przybrzeżnych Wysp Owczych. Z jednostką nie ma kontaktu, nic jednak nie wskazuje na to, by miała miejsce awaria. Czy doszło do porwania? Zamachu terrorystycznego? A może to rezultat działania szaleńca? Na pokładzie znajduje się Katrine Ellegaard, duńska policjantka, która na własną rękę stara się rozwikłać zagadkę. Wie tylko tyle, że ma przeciwko sobie godnego przeciwnika – ktoś bowiem zadbał o to, by na statku wdrożono procedury awaryjne, uniemożliwiając przemieszczanie się między pokładami. Tymczasem czekający na nią w Vestmannie Hallbjørn Olsen odkrywa, że odpowiedzi mogą znajdować się nie na promie, ale na archipelagu…

4."O wiele więcej":
 Zakochałem się w Mirandzie ślepo i bezgranicznie. Wyidealizowałem sobie jej obraz. Jednak marzenia są niczym dym. Unoszą się nad nami, nieuchwytne, aż w końcu wydaje nam się, że ich pragniemy. I potrzebujemy. Taka była również Miranda. Ulotna niczym dym. Myślałem, że jej pragnę. Sądziłem, że jej potrzebuję. W końcu jednak dopadła mnie szara rzeczywistość. Wypatroszyła mnie ze złudzeń niczym okrutny drapieżnik. Rzeczywistość bywa podła. Tak jak Miranda. A ja potrafię być czasem strasznym głupcem... Który mimo wszystko nadal wierzy.

 5."Łowczyni z ciernistego lasu":
Odette Menkels za dnia uczy czytania sieroty z pobliskiego miasteczka, a nocami kłusuje w lesie margrabiego Rainharta, by upolowaną zwierzyną wykarmić najuboższych.
Dla Jorgena Hartmana złapanie kłusownika to nie tylko obowiązek, lecz również sprawa honoru. Łowczy, który go wychował i którego stanowisko on przejął, zginął właśnie z rąk kłusownika.
Kiedy Jorgen i Odette poznają się na zabawie świętojańskiej, nie mają pojęcia, że są swoimi największymi wrogami. Jedyny mężczyzna, którego ona pragnie, marzy o tym, by ją schwytać. A jedyna kobieta, którą on kocha, okaże się nieuchwytnym obiektem jego nienawiści.

 6."Intuicja"( 2 tom serii Przeczucia):
Życie Evie Clermont już nigdy nie będzie takie samo. Strata bliskiej osoby pozostawiła na jej sercu bliznę, która długo się nie zagoi. Dziewczyna staje przed dylematem, komu bardziej zaufać – pięknemu Aniołowi Mocy, czy bratniej duszy, którą zna z poprzednich wcieleń. Sytuację komplikuje fakt, że Evie przyciąga też moce Zła, którym zależy na uwięzieniu jej duszy. Z pomocą zaprzyjaźnionych aniołów dziewczyna zrozumie w końcu, jak potężną mocą dysponuje. Bądź co bądź, sama ma anielski rodowód.

 7."Girl Online.Solo"( 3 tom):
Życie Penny wróciło do normy. Na początku nowego roku szkolnego jest gotowa stawić światu czoła w pojedynkę. Noah skrócił swoje światowe tournée, zapadł się pod ziemię i nikt nie ma pojęcia, co się z nim dzieje. Megan zaprasza Penny do swojej akademii artystycznej, więc nadarza się okazja do zawarcia nowych przyjaźni.
. Callum, czarujący Szkot z akademii Megan, próbuje rozproszyć smutki Penny. Ale czy uda się jej zapomnieć o Noah, skoro wciąż prześladują ją wspomnienia?
 8."Firstlife":
Żyje się tylko raz? Nie w tym świecie, tutaj prawdziwe życie zaczyna się dopiero po śmierci.
Jesteś pełnoletni? A więc pora zdecydować, czy będziesz wyznawać zasady Trojki, czy Miriady. Te dwie frakcje toczą zaciekłą walkę o dusze Niezwerbowanych i prawie nigdy nie grają czysto.
Tenley została naznaczona już w chwili narodzin. Jest obdarzona wielką mocą. I Trojka i Miriada nie cofną się przed niczym, by ją przeciągnąć na swoją stronę.

 9. "Inwigilacja":
Chłopak, który zaginął kilkanaście lat temu na wakacjach w Egipcie, odnajduje się na jednym z warszawskich osiedli. Posługuje się innym imieniem i nazwiskiem, i mimo że rodzice rozpoznają w nim syna, on sam utrzymuje, że nie ma z zaginionym nic wspólnego.
Sytuację komplikuje fakt, że po przejściu na islam i powrocie do Polski mężczyzna znalazł się na celowniku służb. Gdy pojawiają się zarzuty, że przygotowuje zamach terrorystyczny, zwraca się o pomoc do prawniczki, która niegdyś zasłynęła obroną pewnego Roma.
Joanna Chyłka niechętnie podejmuje się sprawy. Słynie bowiem nie tylko z ciętego języka, ale także z niechęci do obcych. W dodatku nie jest przekonana, czy jej nowy klient w istocie nie planuje zamachu..


A jakie książki wpadły w wasze czytlenicze łapki?
Pochwalcie się! Może mi coś polecicie?
Robić dalej book haul'e? 
Dajcie znać :)


niedziela, 12 marca 2017

"Diabolika",S.J Kincaid [Recenzja]


"Zarówno pragnienie władzy, jak i jej posiadanie nieodwracalnie wypaczają charakter."
 
Tytuł: Diabolika
Autor: S.J Kincaid
Moja Ocena: 8/10
Wydawnictwo: Moondrive
Tytuł Oryginalny: The Diabolic


Cześć!Dziś chciałabym opowiedzieć wam o książce, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła.Z początku byłam do niej dość sceptycznie nastawiona, ponieważ było o niej bardzo głośno. A jak to z takimi pozycjami bywa, nie zawsze są takie, jak je przedstawiają. Jednak postanowiłam dać jej szansę i niczego nie żałuję!

Przybliżę wam nieco fabułę:
„Diaboliki nie znają litości;
Diaboliki są silne;  
Ich przeznaczeniem jest zabijać w obronie człowieka, dla którego zastały wyhodowane.

Nic więcej się nie liczy."
Jedną z nich jest Nemezis, nasza główna bohaterka. Wygląda jak normalna dziewczyna, jednak gdy spojrzy się jej w oczy, dostrzec można w nich drapieżnika.
Służy ona córce senatora, Sidonii, lecz pewnego dnia zostaje zmuszona przybrać twarz swej pani i zamiast niej wyruszyć do miejsca, gdzie czeka ją śmierć. Pozostawiona sama sobieżyje od terazwśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium. Niemniej, pośród zła w którym przyszło jej się znajdować odkrywa w sobie bardzo ważną cechę- człowieczeństwo.  

 "Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?" 

Jest to dość niezwykła książka, jednak dla starszego czytelnika. Nie jest bowiem pozbawiona brutalnych scen, które wręcz nasiąknięte są krwią. Ta książka historia o zemście, sprawiedliwości dla dobra ogółu.Obnaża przed nami niewygodną prawdę, ukazując to, do czego może się posunąć człowiek, gdy jego wzrok przyćmiony jest wizją władzy i potęgi.To tu, pomiędzy stronicami, przebija się nasza zwierzęca natura. Brak jakichkolwiek skrupułów i uczuć.    
 A to przecież my jesteśmy ludźmi..

Niesamowita opowieść, pozbawiona popularnych schematów.Na próżno szukać w niej trójkąta miłosnego, pospolitych dylematów. Nie zabraknie nam jednak moralnych rozterek, prawdziwych kłopotów, szybkiej akcji, oraz doskonale nakreślonych postaci. To wszystko sprawia, że nasze serca drżą coraz bardziej wraz z kolejną stroną.
Wciąga i pochłania, pozostawiając po sobie wianuszek nieprzespanych nocy.
Serdecznie Polecam! 

Dajcie znać, czy wasze serca podbiła Diabolika! 
Zamierzacie po nią sięgnąć? :) 

Korektę recenzji zrobiła Baranek, za co serdecznie mu dziękuję!

     

niedziela, 5 marca 2017

"Caraval. Chłopak, który smakował jak północ"

"Każdy posiada moc kształtowania tego, co nadejdzie, jeśli tylko zdobędzie się na odwagę by walczyć o to, na czym mu zależy."

Tytuł: "Caraval.Chłopak, który smakował jak północ"
Autor: Stephanie Garber
Ilość Stron: 414
Moja Ocena: 6/10
Wydawnictwo:OmgBooks



Cześć! Dziś przychodzę do was z recenzją książki, o której ostatnio było dość głośno. Muszę przyznać, że nie miałam ochoty po nią się sięgać, jednakże gdy wybrałam się do księgarni jakoś tak wyszło, że znalazła się w moich czytelniczych łapkach, opróżniając zawartość mojego portfela. Gdy zabrałam się za nią, przepadłam totalnie. Może nie jest to powieść za którą szaleję,jednak ma ten swój uroczy klimat. 

Trochę o fabule:
Historia zawarta na kartach tej powieści opowiada o losach dwóch sióstr, Scarlett i Telli. Dziewczyny całe swoje dotychczasowe życie spędziły na małej wyspie, pod opieką okrutnego ojca. Ojca, który pewnego dnia aranżuje małżeństwo Scarlett. Oznacza to, że dziewczyna nie będzie mogła wziąć udziału w Caravalu, dorocznej grze, w której stawką jest spełnienie marzeń. Jednak pojawia się promyczek nadziei, bowiem Scarlett wraz z siostrą zostały honorowymi gośćmi mistrza ceremonii.Dziewczyny dostrzegając szanse, na wyrwanie się z rąk despotycznego ojca. Na swojej drodze spotykają Juliana, młodego chłopaka, który przybył na ich wyspę. Jednak po pewnym czasie okazuję się, że Legenda, mistrz ceremonii, uprowadził Tellę, a jej odnalezienie jest przedmiotem gry. 
Czy Scarlett uratuje siostrę? O co w tym wszystkim chodzi? 

" To, co słyszałaś o Caravalu, nie wytrzyma porównania z rzeczywistością. To coś więcej niż tylko gra czy przedstawienie teatralne. Na tym świecie nie znajdziesz niczego równie magicznego."




Debiutancka książka,taka lekka, prosta i przyjemna.Idealna na zimowe wieczory, gdy na dworze zamęt sieje śnieżyca, a my siedzimy z kubkiem herbaty, rozgrzewając zziębnięte palce u dłoni.Pozwala na moment się oderwać, przenieść gdzieś na chwilę. Intryguje i zachęca by czerpać z niej siłę. Nie odkryła nic nowego, jednak sprawiła, że kąciki moich ust uniosły się (leciutko) w górę.Jest ciepła, magiczna, spokojna… Jest początkiem zawiłego końca. Mimo tego, że książka nie powala na kolana, to zapadnie mi w pamięć.
Pamiętaj – „To tylko gra!”

Dajcie mi znać czy zamierzacie sięgnąć po tę powieść. A może już zanurzyliście się w świat Caravalu? Chętnie poczytam!

Korektę recenzji wykonał mój kolega "Baranek"! Bardzo Ci dziękuję! 



czwartek, 23 lutego 2017

"Zakazane Życzenie", Jessica Khoury [Przedpremierowo]

"Czyż bowiem nie poucza poeta, że jeden przyjaciel od serca cenniejszy jest od dziesięciu tysięcy wielbłądów dźwigających złoto i drogie kamienie?”

Tytuł:"Zakazane Życzenie"
Autor: Jessica Khoury
Premiera: 01.03.2017
Moja Ocena: 10/10
Wydawnictwo: SQN


Cześć! Dziś chciałabym wam opowiedzieć o książce,która rozpaliła we mnie najskrytsze tęsknoty, powróciły bowiem beztroskie, dziecięce wspomnienia,okraszane balaskiem tysiąca jednej nocy.Z pozoru nie wyróżniająca się niczym, jednak jej wnętrze skryte jest pod piękną osłoną, chroniąc przed światem historię, tak delikatną i zmysłową. 
Przenosi nas w świat magiczny i wielki,kradnąc z naszych ust każde westchnienie, sprawia, iż słyszymy pojedyncze serca uderzenia.

Trochę o samej fabule: 
 Gdzieś na samym dole, głęboko pod ziemią, leżą od wieków gruzy imperium, królestwa niegdyś wielkiego, a pomiędzy nimi zagrzebana została  potężna i piękna, dżinka Zahara.
Pięćset lat, biedna w lampie swej przesiedziała,zanim pewien pierścień, nie szepnął słów parę, słynnemu złodziejowi,który dość niezgrabnie dziewczę"wyzwolił".
Przezwał ją "Dymek", ona prychnęła i tak o to ich baśń się rozpoczęła. 
Zahara i Aladyn, wyruszają w nieznane, on pragnie zemsty, ona wolności, złączeni ze sobą brną przez krainę, przez gołe,miejskie ulice, aż po świątynie. Trzy życzenia, wielkie tajemnice, poświęcenie i trwoga, lecz pomiędzy nimi iskra w sercach obojga się chowa. ..Czy rozbłyśnie i oboje do siebie przekona? Tego nie mogę wam zdradzić, choć powiem, iż jestem wielce urzeczona.

„- Wypowiedz życzenie, a jej serce będzie twoje-Uśmiecha się ponuro.

- Taka miłość to nie miłość.

- A co ty wiesz o miłości?

- Wiem, że to musi być wybór.

- Och, mój naiwny złodzieju. – Przerywam na moment by spojrzeć mu w oczy. – Miłość rzadko ma coś wspólnego z wyborem.”

"Zakazane Życzenie" jest przepiękną powieści, którą śmiało można nazywać baśnią. Na jej kartach odgrywa się historia niezwykła. Pełna pasji, uroku i starożytnej magii. Z zapartym tchem śledzimy ją do końca, nie mogąc się oderwać, aż do następnego wschodu słońca.
Stałam się tej książki niewolnicą,wszak ona dyktowała mi warunki.Szeptała mi czule do ucha, pozwalała zapomnieć,zatracić się w sobie i uciec na chwilę, bowiem
jest powrotem, małym wehikułem czasu,
wspomnieniem  mglistym,
gorącym pragnieniem, uspakajającym dotykiem naszych bliskich. 

A ja wciąż nie mogę o niej zapomnieć...

Z całego serca, szczerze polecam! 
Dajcie znać czy zamierzacie sięgnąć po tę książkę! <3 

Za możliwość przeczytania tej bajecznej historii dziękuję wydawnictwu Sqn!
 

sobota, 18 lutego 2017

"Bez Szans", Mia Sheridan

"Moja miłość do niej była wszystkim...wszystkim naraz."

Tytuł: "Bez Szans"
Autor: Mia Sheridan
Moja Ocena: 5/10
Wydawnictwo: Otwarte 
Tytuł Oryginalny: "Kyland" 


Cześć! Dziś chciałabym wam opowiedzieć, o najnowszej książce Mi Sheridan. 
Twórczość tej autorki, zawsze mnie zachwyca, jednak tym razem owa powieść troszkę mnie zawiodła.Nie mogę powiedzieć,że mi się nie podobała, bowiem jest lekka, przyjemna. Od taka odskocznia, historia rozbrzmiewająca słodko gorzką melodią.

Trochę o samej fabule:
Jest to opowieść o dwójce młodych ludzi, Kylandzie oraz Ten.  
Żyją oni w małym,upadającym miasteczku, w skrajnej biedzie. Choć rodzi się w ich sercach płomienne uczucie, oboje się ze sobą spierają i rywalizują zaciekle, bowiem tylko jedno z nich może otrzymać stypendium, tak zwany bilet do lepszego życia, który jest jedyną szansą by się z owego miasteczka wyrwać.

Choć historia przytoczona na kartach tej powieści uderza w smutne tony, nie jest pozbawiona słodyczy. Lecz trudno w niej odnaleźć choćby zalążek nadziei,gdyż otwiera nam siłą oczy, ukazując surową, wyrachowaną brutalność rzeczywistości. Główni bohaterowie nie mają nadziei, oni po prostu robią wszystko by osiągnąć swój cel i spełnić marzenia.

"Któregoś dnia, kiedy spełnię swoje marzenia, pomyślę o tych wszystkich rzeczach, które złamały mi serce i będę za nie wdzięczny."

Każdy dzień jest walką o lepsze jutro.
On-marzy tylko o tym,by przetrwać. Zaciskając zęby kroczy przez życie, starając się z całych sił wyrwać z piekła w jakim musiał dorastać.
Ona-zmaga się z chorobą matki,codziennością, która jest nieustaną walką o własną godność.



Nie jest to książka idealna, pozbawiona skazy. Ma swoje wady oraz toporne momenty. Niekiedy miałam wrażenie, iż pisał ją ktoś inny. 
Niektóre opisy sprawiały, że czułam się jakby świat opisany był światem fantasy, oderwanym od rzeczywistości, brudnym i szarym splotem nieścisłości. Może to tylko moje dziwne odczucie..dla tego waham się by powiedzieć "polecam".

wtorek, 7 lutego 2017

"Szóstka Wron",Leigh Bardugo

               "Żadnych żałobników. Żadnych pogrzebów."

Tytuł: "Szóstka Wron"
Autor: Leigh Bardugo
Moja Ocena: 9/10
Wydawnictwo: Mag
Tytuł Oryginalny: Six of Crows

 
Cześć! Dziś mam zamiar opowiedzieć wam trochę o słynnej "Szóstce Wron", przyznać się jednak muszę, iż kompletnie nie miałam zamiaru jej czytać. Byłam negatywnie nastawiona, gdyż owa powieść pojawiała się wszędzie, na Instagramie, Facebooku, blogach, YouTubie! Jednakże,los postanowił ze mnie zakpić, im bardziej unikałam tej historii tym bardziej ona mnie prześladowała, aż doszło do tego, że pewnego dnia gdy wróciłam ze szkoły owa książka leżała na moim łóżku! 
Nie żałuję jednak, że ją przeczytałam! Ba! Doszło do tego, iż ją pokochałam, a zwłaszcza Kaz'a!

Może opowiem wam co nieco o samej fabule:
Jest to niezwykle porywająca historia, widziana oczami sześciorga bohaterów,którzy są niezwykli, bowiem należą do gangu.Są najgorszymi z najgorszych, nie zawahają się przed niczym.
 Historia rozpoczyna się w momencie, gdy jeden z głównych bohaterów, a mianowicie Kaz Brekker otrzymuję bardzo kontrowersyjną ofertę. Stawką są duże pieniądze, lecz zadanie jakiego miałby się podjąć wraz ze swoimi kompanami jest niewykonalne.

"-Jeśli pan zawiedzie, świat zapłaci za to ogromnym cierpieniem.
- Och, będzie jeszcze gorzej, Van Eck. Jeśli zawiodę, nie dostanę wypłaty."


"Szóstka Wron" to jazda bez trzymanki, prawdziwy rollercoaster. Powieść mroczna, magiczna, osadzona w okrutnych realiach, najciemniejszych uliczkach.
Książka zaskakuję, wciąga i nie pozwała nam się od niej oderwać. Nieraz przyprawia o ciarki i zgrzytanie zębami, gdyż ciągle się lękamy o życie naszych ukochanych postaci.
Niesamowici bohaterowie, których nie sposób pokochać, szybka akcja oraz niespotykana historia To książka, która sprawia, iż nas zatyka!

Niekiedy mocno brutalna,niekiedy porywcza.
Nie ma w niej słodyczy, lecz przebrzmiewa gorycz,
gorycz, którą niekiedy rozprasza humor,
romansu tu zbyt wiele nie uraczysz, jednak wprawne oko może dostrzec jego zalążki, jedne zbyt wyraźne, drugie zaś ukryte.

"- Jeśli zobaczę na nich choćby jedną ryskę albo karb, to wypiszę ci kulami na piersi słowa "pszepraszam najmocniej".
- Nie zmarnowowałbyś tyle amunicji.
- Padłby trupem w połowie "przepraszam"(...)
- Chodzi o przesłanie. Jaki sens ma trup z napisanym na piersi "przepra" ?
- Proponuję kompromis - odezwał się Kaz. - "Wybacz" też się sprawdzi, a wymaga mniejszej liczby kul."


Wspomniałam już jak bardzo kocham Kaz'a?


Serdecznie Polecam!
Dajcie koniecznie znać czy czytaliście lub czy zamierzacie, chętnie podyskutuję!

 

 
 

 

poniedziałek, 30 stycznia 2017

Wywiad z Marthą Oakiss - Secret Books!

"Kiedy przeczytam nową książkę, to tak jakbym znalazł nowego przyjaciela, a gdy przeczytam książkę, którą już czytałem - to tak jakbym spotkał się ze starym przyjacielem."- Stare chińskie przysłowie

Cześć! Dziś mam dla was kolejny wywiad! Zauważyłam,iż bardzo się wam owa seria spodobała, więc postanowiłam ją kontynuować!  Niestety, tym razem nie mogłam spotkać się moim gościem, jednak jakoś sobie poradziłyśmy,Facebook to bardzo przydatna rzecz (czasami).
Marta jest przecudowną i ciepłą osobą, ale to już zapewne wiecie! 
Link do kanału Marty:https://www.youtube.com/user/Koberka94
Link do Bloga Marty:http://secret-books.blogspot.com/
Nie przedłużając zapraszam!





1. Może tak na sam początek, na rozluźnienie poproszę cię abyś opisał mi jakąś zabawną, czytelniczą historię, która ci się przydarzyła!?

Marta:Jakieś zabawne, czy też żenujące historie na pewno się wydarzyły, tylko żadna konkretna nie przychodzi mi do głowy ^^ Ja z zasady jestem osobą nieśmiałą, która wiecznie popełnia jakieś faux pas i często pewnie nawet nie zdaję sobie z tego sprawy. Samo spotkanie Remigiusza Mroza na Targach Książki i brak zdolności wyduszenia z siebie jednego konkretnego i poprawnie złożonego zdania było dla mnie wyjątkowo krępujące.

2.Nie trudno nie zauważyć, iż pałasz ogromną miłością do słynnego Sherlocka Holmesa. Zdradzisz mi, od czego zaczęła się twoja przygoda z tym uniwersum? 

Marta:Ogromnie żałuję, że Sherlock Holmes nie był moją lekturą szkolną, bo pewnie już wtedy bym go pokochała. A tak, żyłam sobie w nieświadomości, wiedząc, że gdzieś tam jakiś detektyw jest, ale to klasyka, więc pewnie durnoty jakich mało. A potem, całkiem przypadkiem, trafiłam na serial BBC. Nie wiem, jak to się stało, po prostu od pierwszych minut siedziałam przyklejona do ekranu – zachwycona kośćmi policzkowymi Benedicta? Uwspółcześnieniem XIX-wiecznej historii? Nie mam pojęcia, ale od tego czasu kolekcjonuję wszystko, co z nim związane. Nawet jeżeli książki są w okrutnym tłumaczeniu Łozińskiego, brrr, odradzam z całego serca.


3.Zostając jeszcze przy temacie seriali, jakie lubisz najbardziej? 

Marta:Nigdy nie byłam wielką fanką seriali. Jakoś nie miałam na to czasu, ani nic mnie do nich nie przyciągało. Właśnie po "Sherlocku" wszystko się zmieniło. Zaczęłam po tym szukać w starszych i nowszych produkcjach, by znaleźć coś, co będę oglądać podczas dwuletniego oczekiwania na kolejny sezon. I tak bardzo spodobał mi się "Twisted", dzięki któremu poznałam cudownego Jacka Falahee, a aktualnie zachwycam się "How To Get Away With Murder", który wszystkim gorąco polecam.


4. Zawsze chciałam zadać owe pytanie, nosisz okulary bo masz wadę wzroku, czy zakładasz je tylko gdy nagrywasz filmiki?

Marta:Niestety, od szkoły podstawowej mam wadę wzroku. Nie jestem hipsterem na tyle, by nosić zerówki J (Chociaż hipsterem trochę jestem). I tak naprawdę chciałabym nagrywać bez okularów, wtedy można uniknąć problemu z odbijającym się w soczewkach światłem, ale obawiam się, że mogłabym wyjść poza kadr i nie zobaczyć tego w podglądzie ^^

5.Pamiętasz może, czy był taki moment w twoim życiu, kiedy książki pomogły uporać ci się z jakimś problemem?

Marta:Ogólnie książki trochę tak… przywróciły mnie do życia. W gimnazjum miałam bardzo poważne problemy zdrowotne, miesiącami leżałam w szpitalu i to właśnie wtedy zaczęłam czytać na potęgę – bo cóż innego mogłabym robić? I to właśnie ten moment sprawił, że jestem tu, gdzie jestem, że prowadzę bloga i kanał i że mam zaszczyt odpowiadać na Twoje pytania :)




6.Jak to się stało, że pewnego dnia założyłaś bloga? Miałaś jakieś obawy?

Marta:Początkowo założyłam go tylko dlatego, że chciałam gdzieś spisywać wszystkie przeczytane przeze mnie książki i zawrzeć tam kilka zdań własnej opinii, by pamiętać, za co daną lekturę pokochałam. Dopiero wtedy odkryłam, że takich blogów jest więcej, że kogoś interesuje to, co tam piszę. Więc zaczęłam się bardziej starać, ale chyba do tej pory mam obawy przed publikacją każdego kolejnego tekstu. Jestem perfekcjonistką i zawsze boję się, że popełniłam błąd lub nie wyjaśniłam czegoś zbyt przejrzyście.

7. Nałóg, uzależnienie, każdy jakieś posiada. Podzielisz się ze mną swoim, moja droga czytelniczko?

Marta:W zasadzie… Nie mam chyba żadnego nałogu. Nie palę, nie piję. Powiedziałabym, że moim nałogiem są książki i pewnie to powiedzieć powinnam. Ale i mi zdarza się mieć slumpy i czuć obrzydzenie do czytania. Jeżeli miałabym już coś wybrać, to moim uzależnieniem byłby chyba facebook. To straszne, ale brak WiFi może być dla mnie katorgą.



8.Opowiesz mi może, troszkę o swojej książkowej miłości? Bowiem każda czytelniczka, musiała kiedyś trafić na swojego księcia z bajki.

Marta:Toż to okrutne, matka nie może wybrać ulubionego dziecka!

Zawsze mówię, że moim jedynym jest Sherlock, i zawsze potem nachodzą mnie wątpliwości, bo to przecież socjopata i stary ćpuń. Więc potem wybieram innych, choć na każde kolejne 5 przeczytanych książek przypada jakaś nowa miłość. Aktualnie jestem zakochana w Rhysandzie z serii od Maas, a także w Kazie z Szóstki Wron. To moje dwie miłości i czuję, że wieczne (i nieodwzajemnione).



9.Każdy z nas kiedyś stawiał pierwsze kroki, zaczynał swoja przygodę. Pamiętasz może, książkę, którą pokochało twe dziecięce serce?

Marta:Nie pamiętam żadnych lektur z dzieciństwa. Na pewno coś było, jakieś bajeczki o Martusi, seria Zaopiekuj się mną o zwierzątkach, czy Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów. No i nieszczęsny Pies, który jeździł koleją, którego nie mogę przeżyć do dziś. Ale chyba w niczym się nie zakochałam. Pierwsza lektura, którą się zafascynowałam, była serią Zmierzch. I choć wiem, że nie jest to ideał, mam do niej sentyment.





Na Sam Koniec:
Marto: Dziękuję Ci za zaufanie,gdyż mogłaś uznać mnie za wariatkę gdy do ciebie napisałam.
Dziękuję Ci za poświęcony czas, który skradłam ci bezpowrotnie, za to, że mnie nie odtrąciłaś. Jesteś kochaną, życzliwą istotą! Bez ciebie tego postu by nie było, jesteś tak samo jego twórcą jak i ja! <3 

A wam, jak się podobało? Dowiedzieliście się czegoś ciekawego? 
Z kim chcielibyście zobaczyć wywiad? Piszcie w komentarzach swoje propozycje! <3