sobota, 2 grudnia 2017

Świąteczny poradnik- prezenty dla książkoholika

"Czytać to bardziej żyć, to żyć intensywniej."-Carlos Ruiz Zafón – Cień wiatru

Cześć! Za parę dni mikołajki, a już niedługo 24 grudnia. Postanowiłam więc zrobić post z pomysłami na prezenty. Ludzie, którzy mnie znają wiedzą, że mam obsesję na punkcie robienia podarków! Co roku sporządzam sobie plan i wyszukuję rozmaite upominki. Nie ma bowiem nic piękniejszego niż widok uśmiechniętej osoby, która odkrywa zawartość paczuszki! Można powiedzieć, że jest ze mnie mały świąteczny elf.
Mam nadzieję, że choć trochę was tym zainspiruję! Święta to doskonały czas by dzielić się z
innymi!




1. Świeczki i woski
Są małe, ładnie pachną i dają niesamowity klimat. Uwielbiam obserwować mały płomyczek i delektować się zapachem! To bardzo relaksuje!
Taki prezent jest idealny za równo dla mężczyzn jak i kobiet! No bo kto nie lubi świeczek?
A jak przygotować taki pachnący prezent?
Najlepiej kupić świeczki o takich zapachach jakie lubi osoba, którą obdarowujemy. Np. o zapachu świeżej kawy lub pomarańczy.Zabawcie się w szpiega i delikatnie podpytajcie. Dołączcie do tego malutki kominek i parę wosków. Zapakujcie w ładne pudełeczko, możecie przykleić karteczki na poszczególne świeczuszki i napisać, jakie wspomnienie dotyczące np. właśnie zapachu kawy kojarzy wam się z daną osobą. Jakieś spotkanie, które było dla was ważne, a towarzyszył wam w tle kubek kawy. To bardzo urozmaici upominek i pokaże drugiej osobie, że wam na niej zależy.
Świeczki ze zdjęcia kupiłam na Wrocławskich Targach Dobrej Książki, na stoisku Epik Page. Bardzo dobre jakościowo są też świeczki marki Yankee Candle. Jeżeli zależy wam na książkowych etykietkach, można zawsze zrobić taką grafikę i wydrukować, przełożyć świeczkę do słoiczka i gotowe!



2. Biżuteria
Może być zrobiona na zamówienie, albo zakupiona w geekowskim sklepie. To wszystko zależy od waszych portfeli i wyobraźni.
Uwierzcie mi jednak, że nie trzeba mieć dużo pieniędzy, by znaleźć coś pięknego.
Naszyjnik z malutkim Zgredkiem jest ze stronki Dystryktzero.pl, a Insygnie Śmierci dostałam od mojego najlepszego przyjaciela, na pewno znajdziecie podobną w internecie.



3. Figurki Funko Pop!
Większość z Was pewnie je kojarzy!
Nie są one bardzo profesjonalne i nie kosztują tysięcy złoty, więc każdy może sobie na nie pozwolić.
Sama ma obsesję na ich punkcie. Są dobrze wykonane, urocze i zaspokajają fanowskie widzimisię :)  
Można je znaleźć na stronie:
www.dystryktzero.pl
www.stworkipotworki.pl
www.yatta.pl




4.Kapcie, skarpetki
Milutkie, cieplutkie! Idealne dla zmarźlucha!
(Na zdjęciu są kapcie z Kappahla) 


5.Kubki i zakładki
Każdy książkoholik wie, że kubek jest nieodłącznym elementem życia. Dzięki niemu możemy napić się smakowitej kawy, herbatki.
Co do zakładek, nie każdy je lubi, ale są też i ich miłośnicy i kolekcjonerzy.
Na naszym rynku można zaleć rozmaite wzory i kolory, wystarczy tylko dobrze poszukać!
Jak zrobić taki prezent w ciekawy sposób?
Wybierz kubek z motywem, który spodoba się osobie, którą chcemy obdarować. Do środka wrzuć parę zakładek, papierowych lub magnetycznych, (jeżeli osoba, nie przepada za zakładkami, możesz wypełnić czym tylko chcesz) koło naczynka połóż opakowanie dobrej kawy lub herbaty i mały zaparzacz w śmiesznym kształcie i gotowe!




Dajcie koniecznie znać jakie wy macie pomysły, może się czymś zainspiruję!
Uwielbiam wasze propozycje, zawsze mnie zaskakujecie.
Lubicie dawać prezenty?

To wszystko!
Zaczytanego!



czwartek, 23 listopada 2017

"Rozgrywka", J.Sterling [Recenzja]

"Zwróciłeś kiedyś uwagę na to, jak piękne bywają słowa? Jak łatwo jest mówić coś, co się wie, że ktoś chce usłyszeć? Jak kilkoma marnymi zdaniami można wpłynąć na czyjeś całe życie? Ale kiedy w ślad za nimi nie idą czyny, słowa są zupełnie bezużyteczne. To tylko dźwięki i sylaby. Nieznaczące zupełnie nic."

Tytuł: "Rozgrywka"
Autor: J. Sterling
Moja Ocena: 2/10
Wydawnictwo": SQN


Cześć! Czasami zdarza się, że wśród wspaniałych książek trafi w nasze ręce jedna "maszkara". Nie wszystko przecież musi nam się podobać, jednak niesmak po takiej powieści pozostaje.
Bardzo nie lubię pisać negatywnych recenzji,dlatego rzadko to robię. Nigdy nie jest to dla mnie proste, mam bowiem poczucie winny, bo jak mogę krytykować książkę?
Cóż czasami trzeba się przemóc.

Moją "maszkarą" w tym przypadku jest "Rozgrywka" (choć to już zapewne wiecie - po tytule tego posta). Ową powieść reklamowano na każdym portalu, była wciskana nam z każdej strony i promowana przez liczne osoby. Miałam wrażenie, że wyskoczy mi z komody! 
Bez bicia przyznaję, podziałał na mnie sprytny marketing i w premierę  poleciałam do księgarni.

Muszę przyznać, że "Rozgrywka" bardzo mnie rozczarowała, zniesmaczyła. 
Przypomina ona bowiem fanfik najgorszego sortu (nie mam nic do fanfików, sama parę czytam, jednak wiecie,o co mi chodzi) .

Lecz zanim opowiem wam, co jeszcze w owej książce mi się nie podoba, streszczę wam króciutko fabułę:  
Wszystko zaczyna się, gdy Cassie, nasza główna bohaterka, poznaje w college'u Jacka. Jack jest gwiazdą drużyny baseballowej, usposabia sobie wszystko, czego Cass nie lubi w facetach - jest przystojny, ma wielkie ego i wybujałe mniemanie o sobie.
Dziewczyna postanawia za wszelką cenę omijać chłopaka szerokim łukiem, jednak gwiazdor nie daję za wygraną.Jak to wszystko się potoczy?

Teraz przejdźmy do konkretów:
Główną bohaterkę cechuje bezmyślność do potęgi n-tej, bowiem wystarczy tylko jedno słowo Jacka by jak za dotknięciem magicznej różdżki zmieniła w jednej sekundzie swe zdanie. 
Podam wam przykład. 
Cass wyznaje, Jackowi, że nie jest gotowa na współżycie, nie czuję się a siłach. 
po czym gdy ten wypala magiczne słowo "Kocham cię ", ta od razu mu ulega i pada w jego ramiona! 

Żeby nie było że "czepiam się" tylko Cass, ponarzekam również na płeć przeciwną,czyli naszego księciunia (tak go sobie nazwałam). Nie mogę wam zdradzić o co mi chodzi, gdyż okradłabym was z przyjemności jaka wiążę się z odkrywaniem historii.
Ale uwierzcie mi na słowo, zrobił coś cholernie przykrego, po czym "strzelił focha" (przepraszam-za tak potoczny język, ale w tym przypadku chcę podkreślić w ten sposób pewne sprawy).

Kolejną wadą powieści są opisy! Proszą się one o pomstę do nieba! Autorka nie umie robić płynnych przejść. Często się gubiłam.
Nie wspomnę już o próbie opisania sceny "pseudo erotycznej"!

ORAZ COŚ co doprowadzało mnie do szału- owa powieść jest przesłodzona do granic możliwości, można się nabawić cukrzycy, lukier wylewa się strumieniami.

Jednak jest coś co muszę autorce przyznać.Ma bardzo lekkie pióro, przez co szybko płynie się przez tę historię. Dzięki temu jakoś udało skończyć mi się tę książkę! 
Na plus też jest pewien cytat, który umieściłam wam na samej górze oraz fakt,że główna bohaterka miała pewną pasję! To się udało, było to widać i czuć! 
Z wielką przyjemnością czytałam fragmenty, w których studentka opowiadała o swoim stażu, stażu fotograficznym.Na tym niestety plusy się kończą.

Schemat- pogania schemat, przewidywalność i słabizna nad słabiznami!
Niestety nie mogę powiedzieć -"Serdecznie polecam"! 
Pamiętajcie tylko, że pomimo iż owa pozycja literacka nie przypadła mi do gustu to nie znaczy, że wam też nie! Bo może być na odwrót!
Chciałam się z wami podzielić moją opinią, mam nadzieję, że nie uraziłam nikogo!

Powiedzcie mi więc, szczerze! 
Czytaliście? Zamierzacie? 

Zaczytanego!


wtorek, 14 listopada 2017

Book Haul #5

"Mając wolność, kwiaty, książki i księżyc, któż nie byłby w pełni szczęśliwy?"-Oscar Wilde 

Cześć! Zapytałam się was na Instagramie co chcielibyście zobaczyć na blogu. Większość z was zagłosowała na Book Haul.  Bardzo się cieszę, ze tak pozytywnie odbieracie tę serię!
Ostatnimi czasy nazbierało się u mnie parę powieści i z przyjemnością wam je pokażę.
Nie przedłużając, zaczynajmy!



1."Goodbye Days", Jeff Zentner
2."Rozgrywka", J. Sterling
3."Zobowiązanie", Amy A. Bartol
4."Eliza i jej potwory", Francesca Zappia
5."Obsesja",Katarzyna Berenika Miszczuk
6."Piramida Strachu"( Naznaczeni tom 3), Jenniffer Lynn Barnes
7."Pasażerka",Alexandra Bracken
8."Król kier", Alexandra Polak
9."Pod skórą", Agata Czykierda-Grabowska
10."Hard" ( Sexy bastard tom 1) 


Krótki opis fabuły:

1."Goodbye Days":
„Gdzie jesteście, chłopaki? Odpiszcie.” Naciskając „wyślij”, Carver Briggs nie miał pojęcia, że jego SMS wywoła łańcuch reakcji, które doprowadzą do tragicznej śmierci Marsa, Eliego i Blake’a.
Książka opowiada o strasznej tragedii, ale też o tym, jak sobie z nią radzić, jak wybaczyć innym, jak wybaczyć sobie. Pokazuje, że nigdy, nawet gdy wydaje ci się, że to już koniec, nie jesteś sam. Niesie nadzieję. Mimo wszystko.

 2."Rozgrywka":
Kiedy Cassie poznaje w college’u Jacka, postanawia omijać go szerokim łukiem. Gwiazdor drużyny baseballowej uosabia wszystko, czego dziewczyna nie znosi w facetach – jest przystojny, uwodzicielski, pewny siebie, ma wielkie ego i… zabójczo piękne oczy. Sprawy się komplikują, kiedy Jack zaczyna zwracać na Cassie szczególną uwagę. Co tak naprawdę kryje się za jego zainteresowaniem? Czy ma ono jakiś związek z przeszłością dziewczyny? Ile można poświęcić, aby być z ukochaną osobą?

3."Zobowiązanie":
Evie wraz z grupą przyjaciół ukrywa się w Chinach. Dziewczyna odnajduje w sobie nowe, jeszcze nie całkiem wykształcone umiejętności: potrafi upodobnić się do podłoża, a także emitować "klony", które wnikają w ciała innych ludzi, przekazując im myśli oraz stan emocji nadawczyni. Tymczasem Russell i Brownie na dobre utknęli na Ukrainie; Zefir i Buns zamierzają wyruszyć im z pomocą. 

 4."Eliza i jej potwory":
Eliza ma 18 lat i jest prawdziwą ekscentryczką i nerdem, a do tego boryka się z chorobliwą nieśmiałością oraz brakiem jakichkolwiek znajomych. W Internecie za to jest LadyKonstelacją, ekstremalnie popularną na całym świecie autorką komiksu Morze Potworne. Ma tam też swoją niewielką, ale wierną grupę wsparcia. Funkcjonuje więc właściwie tylko w sieci, rzeczywistości poświęcając tak mało uwagi, jak tylko się da.
I wtedy do jej szkoły trafia Wallace, były futbolista, a obecnie fan Morza potwornego i twórca fanfików na jego temat, który sprawia, że Eliza zaczyna dopuszczać do siebie myśl o życiu poza siecią. Hm, może związki międzyludzkie mają jakiś sens?

 5."Obsesja":
Ponure korytarze szpitalnego oddziału psychiatrii i niepokojące listy od tajemniczego wielbiciela. Wygląda na to, że doktor Joanna Skoczek znalazła się w niebezpieczeństwie.

6."Piramida Strachu":
Trzy kasyna. Trzy ciała. Trzy dni.
Las Vegas wstrząsa seria brutalnych morderstw, które łączy jedno - wszystkie ofiary zostały zamordowane w miejscach publicznych a na ich ciałach morderca zostawia za każdym razem ciąg cyfr, układający się w tajemniczy szyfr. Cassie Hobbes i Naznaczeni zostają wezwani, by pomóc w rozwiązaniu śledztwa. Sprawa okazuje się jednak bardziej skomplikowana i niebezpieczna, niż się na początku wydawało.

7."Pasażerka":
Współczesna nastolatka i XVIII-wieczny pirat w szalonym wyścigu z czasem przez kontynenty i epoki.
Etta Spencer, cudowne dziecko skrzypiec, pewnej nocy traci wszystko, co znała i kochała. W jednej chwili z bezpiecznego Nowego Jorku zostaje przeniesiona do miejsca oddalonego o wiele mil i… lat. Trafia do 1776 roku, a jej los zależy od Nicholasa Cartera, młodego korsarza związanego kontraktem z potężną rodziną Ironwoodów.

8."Król kier":
Alicja jest w ostatniej klasie liceum, do tej pory jej życie przebiegało spokojnie, by nie powiedzieć, że nudno. Jednak los bywa przewrotny, a seria nieprzewidzianych zdarzeń rzuca ją na głęboką wodę magii i miłości. Kiedy poznaje Hadriana z Circus Lumos, wie, że nic nie będzie takie jak dawniej.

9."Pod skórą":
Oskar wraca do domu po kilku latach nieobecności. Remont rodzinnego domu łączy z pracą w lokalnym klubie. To właśnie tam jego wzrok przykuwa dziewczyna wyłaniająca się z mgły.
Ada spędza wakacje, oddając się swojej największej pasji. Prowadzi zajęcia taneczne, a wieczorami wraz ze znajomymi imprezuje w największym klubie w mieście. Pojawienie się Oskara wywraca jej życie do góry nogami.

10."Hard":
Silny, arogancki i nieznoszący sprzeciwu Ryder to król nocnego życia w Atlancie. Na co dzień jest właścicielem klubu nocnego, po godzinach zarządza potajemnie podziemnym ringiem. Wkrótce na jego drodze pojawia się Cassie, która po ucieczce z Londynu wraca do rodzinnej Atlanty. Dziewczyna liczy na spokojne życie, nie spodziewa się, że pewnej nocy do jej domu wtargnie wściekły Ryder Cole. Bezwzględny mężczyzna zamierza ukarać brata Cassie za niespłacone długi. Aby ocalić brata, Cassie wdaje się w niebezpieczny układ z Ryderem i zaczyna angażować się w jego podejrzane interesy. Wkrótce rodzi się między nimi obezwładniające pożądanie, które może mieć niebezpieczne konsekwencje dla obydwojga. Ryder nie pozwoli jej tak po prostu odejść, a Cassie nie może ukrywać się w nieskończoność.

 Czytaliście, którąś z tych książek, a może napisaliście recenzję? Dajcie znać!
To wszystko!
Zaczytanego!






sobota, 4 listopada 2017

Kroniki Jaaru."Księga Luster", Adam Faber [Recenzja]

"Czy to wszystko mogło być tylko złudzeniem? Czy mogło się jej tylko śnić?
Zresztą... Jawa czy sen - jakie to miało znaczenie?"

 Tytuł: "Księga Luster"
 Autor: Adam Faber
 Wydawnictwo: Czwarta Strona




 Cześć! Pewnie jestem ostatnim człowiekiem na świecie, który recenzuje tę książkę, gdyż już chyba (prawie) każdy o niej mówił. Ostatnio postanowiłam jednak się na tę powieść skusić, bowiem już od dłuższego czasu miałam ją gdzieś z tyłu głowy. Nie oszukując Was, najpierw zachęciła mnie do tego okładka, dopiero po jakimś czasie zerknęłam na opis i wzmianka o jednorożcu przesądziła sprawę! 
Musiałam mieć tę książkę w łapkach! ( Na swoje usprawiedliwienie dodam, że mam obsesję na punkcie jednorożców, taka poważna ze mnie licealistka, proszę Państwa!)

Lecz czy wnętrze jest tak samo wspaniałe jak okładka?

(potrzymam was trochę w niepewności)

Najpierw opowiem wam ociupinkę o fabule.
Nasza główna bohaterka Kate, mieszka wraz ze swoją ciocią w Londynie. Jednak ich spokojne dotąd życie rozpada się jak domek z kart.Wszystko  zaczyna się, gdy dziewczyna łamie zakaz narzucony jej przez ciotkę i postanawia wybrać się do pewnego- tajemniczego sklepu. 
Sprzedawczyni po darowuje nastolatce Księgę Luster, która skrywa w sobie wiele zaklęć. 
Kate nie zważając na konsekwencję rzuca urok na kolegę z klasy.
Choć Kate nie wierzyła, że zaklęcie zadziała, na jej nieszczęście tak się stało, a w dodatku nie wszystko wyszło tak jak powinno. 
Kim jest Kate? Jaki z nią związek ma jednorożec i ekscentryczny Fion?

Muszę się przyznać, że książka nie zachwyciła mnie od pierwszych stron. Mimo wszystko postanowiłam dać jej szansę i muszę stwierdzić, że bardzo dobrze zrobiłam. 
Może nie jest to dzieło na miano Harry'ego Pottera, jak piszą z tyłu okładki, jednak sprawiło, że moje serduszko otuliła delikatna mgiełka, znów poczułam się jak mała dziewczynka.Z ogromną ciekawością odkrywałam świat wykreowany przez Adama Fabera i  na chwilę mogłam oderwać się od problemów. To właśnie cenie w autorach, "to coś", co sprawia, że ich historie potrafią choć na parę sekund przyćmić rzeczywistość, choć na chwilę dać człowiekowi ułudę dziecięcego, beztroskiego szczęścia. 




Zdecydowanie jest to powieść warta polecania, co mam Wam więcej do powiedzenia, jest po prostu zwyczajnie - magiczna! I choć jest skierowana raczej do młodszego czytelnika, warto po nią sięgnąć by przypomnieć sobie odrobię dzieciństwa. Nie można być przecież wiecznie poważnym i "dorosłym"! 
Serdecznie polecam!
Moja ocena : 7/10 ( wyjątkowo dałam ją na sam koniec,taka ze mnie wredna istota). 
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona!

Czytaliście, zamierzacie? 
Was też tak urzekła ta piękna okładka?


 

wtorek, 24 października 2017

"Władca cieni" Mroczne Intrygi księga 2, Cassandra Clare [Recenzja bez spojlerów]


"Fikcja jest prawdą, nawet jeśli nie jest faktem. Jeśli będziesz wierzył tylko w fakty i odrzucisz opowieści, twój umysł przetrwa, lecz serce umrze."

Tytuł: "Władca Cieni"
Seria:  Mroczne Intrygi  
Autor: Cassandra Clare 
Księga:
Moja ocena: 8/10
Wydawnictwo: Mag



Cześć! Przychodzę do was z recenzją książki, na którą czekałam bardzo długo, choć pierwszy tom mnie nie zachwycił. Podobał mi się, lecz nie zaskarbił sobie miejsca w moim serduszku. 
We "Władcy Ceni" nareszcie można było poczuć niesamowity styl Cassandry Clare, nic nie było wymuszone. Historia płynęła lekko, aczkolwiek burzliwie, gdyż zwrotów akcji i przelewu krwi w owym tomie nie brakowało. 

Troszkę o samej fabule: 
Od wydarzeń z poprzedniego tomu minęło trochę czasu.
Emma wraz z przyjaciółmi ze wszystkich sił stara się odnaleźć "Czarną Księgę Umarłych", która może być ich ostatnią nadzieją. Udaje się więc do Faerie, gdzie pod osłoną nocy, nakrapianej winem, przepełnionej śpiewem i obietnicami czyha ogromne zagrożenie. Nikomu nie można zaufać.
Julian, Emma, Cristina oraz Mark zawierają mroczny pakt z Królową Jasnego Dworu.
W tym samym czasie narasta konflikt pomiędzy Nocnymi Łowcami, są bowiem tacy, którzy pragną odebrać wszelkie prawa bytu podziemnym oraz niektórym Nefilim. Chcą prowadzić rejestry, mieć ich pod kontrolą.Na dodatek wychodzi na jaw kilka sekretów, przez które ziemia przesiąknie krwią, niewinni stracą życie, a na świecie zapanuje chaos.
Na barakach Juliana i Emmy spoczywają losy ich rodzinny, losy podziemnych i całego świata. 
Czy odważysz się towarzyszyć im w tej podróży?


Często nie dostrzegamy tego, co dzieje się najbliżej nas. Taka już ludzka natura.



Powieść pochłonęła mnie już od pierwszego rozdziału, niekiedy moje serduszko rozpływało się na fragmentach, w których były odniesienia do postaci z poprzednich serii, a kiedy indziej było łamane, by po chwili skleić się i roztrzaskać na nowo.
Jednak najbardziej z zapartym tchem śledziłam losy Kita i Ty'a, gdyż mam wrażenia jakby była to mniejsza wersja Magnusa i Aleca <3  
Muszę przyznać, że pałałam ciepłymi uczuciami do tej książki, dopóki nie przeczytałam zakończenia.
Słyszeliście już zapewne, że jest straszne? 
Potwierdzam.

Serdecznie polecam, jest to pozycja obowiązkowa dla każdego Nocnego Łowcy! 
Czytaliście jakąś serię tej jakże cudownej i okrutnej do szpiku kości kobiety? 
Należycie do fandomu? Dajcie znać!  

*zdjęcia mojego autorstwa (jak zawsze).

piątek, 20 października 2017

#1 Kącik Fangirl (ulubieńcy ostatnich miesięcy według książkoholika)

"Gdyby nie dobre książki, które przeczytałem, miałbym dużo węższą wizję świata."- Mario Vargas Llosa


Cześć! Postanowiłam, że wprowadzę na bloga nową serię, znaczy się seria nie jest nowa, wiele blogów taką posiada, lecz ja jestem (jak zwykle) zacofana.
Opowiem wam troszkę o moich ulubionych serialach na ten miesiąc, okładce, która skradła moje serduszko jak i przepysznej herbatce i wielu, wielu innych, ważnych dla książkoholika rzeczach.
Dajcie mi koniecznie znać, czy kontynuować tę serię :)




1. Okładka, która skradła moje serce (niedługo też przekonam się, czy wnętrze ma równie cudowne)
Czy muszę komukolwiek tłumaczyć czemu tak bardzo to cudeńko sprawiło, że "zapiałam" z zachwytu?




2.Przekąski oraz ulubione napoje (w ostatnim czasie)
Muszę zaznaczyć, że mam nietolerancje pokarmową (nie mogę jeść pszenicy, mleka) dlatego sięgam po produkty wegańskie - nie dlatego, że to jest "modne" (haha) ale dlatego, że normalnych słodyczy nie mogę.
Od paru miesięcy upodobałam sobie najbardziej (od czasu, do czasu) ciasteczka korzenne oraz zwykłe z czekoladą, pewnej niemieckiej firmy. Zakochałam się też w herbacie marki Dilmah o smaku liczi z brzoskwinią.
Nadeszła jesień, a wraz z nią moje ukochane Pumpkin Spice Latte. Niedawno pojawiła się też u nas Pech Green TeaLemonade




3.Seriale!
Od zawsze byłam ogromną fanką seriali. Nie ukrywajmy, jestem od nich uzależniona! Dają mi chwilę wytchnienia po ciężkim dniu w szkole. Nie tylko książkami człowiek żyje!
Weekend bez seriali jest weekendem straconym. Ostatnio powróciło parę moich ulubionych:
Supernatural (sezon 13),Once Upon a Time (sezon7), Lucifer (sezon 3), Riverdale (sezon 2) oraz Kroniki Shannary(sezon 2).
W wrześniu nadrobiłam sobie parę sezonów Game of Thrones oraz obejrzałam najnowszy sezon.
5. Muzyka 
LP, LP i jeszcze raz LP -ta kobieta zawładnęła mną całkowicie.Od kilku miesięcy słucham jej bez przerwy. Jest moją największą inspiracją, jej głos jest tak czysty i dobrze wypracowany, a momenty, w których śpiewa te wysokie partie, zwalają mnie z nóg. Jej głos hipnotyzuje, a teksty pozwalają się zatracić.
Laura Pergolizzi udowadnia, że nie trzeba mieć biustu na wierzchu i świecić się jak bombka, żeby coś osiągnąć. LP posiada moim zdaniem ogromny talent, jej występy na żywo są lepsze od nagrań na płycie. Jest naturalna i szczera. Śmiało mogę porównywać jej umiejętności np do: Whitney Houston (swoją drogą uwielbiam piosenki o miłość damsko-damskiej).

"No Witness"
https://www.youtube.com/watch?v=UrLlBg5ersE

"When We're High"
https://www.youtube.com/watch?v=lfkgOWrd1vc

"Muddy Waters"
 https://www.youtube.com/watch?v=Ss8t7a8n0U4


6. Najczęściej oglądane kanały na YouTube ( w ostatnich miesiącach)
 Zdarza mi się pooglądać czasem YT, gdzieś tak raz na jakiś czas (czytaj: codziennie po 2 h).
                                                                 Kanały książkowe


 Kanały vlog'owe


 Kanały poświęcone tematyce USA


Mam nadzieję, że post się wam spodobał! 
Polecicie mi jakieś fajne seriale, kanały na YT, piosenki? A może jakieś dobre wegańskie przekąski?
Napiszcie mi też koniecznie waszych ulubieńców!
Zaczytanego!