Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą historia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 9 października 2017

"Kosiarze",Neal Shusterman [Recenzja]

"Śmiertelnicy mocniej dążyli do swoich celów, ponieważ wiedzieli, że esencją ich życia był czas"

Tytuł: "Kosiarze"
Autor: Neal Shusterman
Moja  ocena: 9/10
Wydawnictwo: Filia
   

Cześć! Przychodzę do was, z krótką recenzją pewnej historii, która skradła moje serce!
Gdy tylko dowiedziałam się o premierze "Kosiarzy" w Polsce, poleciałam do księgarni. Owa pozycja przyciągnęła mnie nie tylko swym wyglądem, ale też opisem.

Jest to powieść przesiąknięta mrokiem, jednak intryguje coraz bardziej z każdą kolejną stroną. Utkana z nici tajemnic, które powoli ukażą się na światło dzienne. Krew i ludzka posoka zaleje posadzkę. Padną strzały i fałszywe oskarżenia.

Trochę o samej fabule: 
Wyobraź sobie świat pozbawiony wojen,głodu, chorób i cierpienia. Ludzkość dała radę rozwiązać te wszystkie problemy, udało jej się pokonać nawet śmierć. Ludzie żyją po kilkaset lat, mogą wracać znad krawędzi i odejmować sobie "wiosen" (inne określenie "lat", nie chciałam się powtarzać), gdy się zranisz, lub zginiesz zostaniesz bezpłatnie ożywiony. Nie oznacza to jednak, że jesteś wieczny, bowiem od tej pory twój żywot może zakończyć jedynie kosiarz, który cię wylosuje.
Nasi główni bohaterowi, Citra i Rowan zostają praktykantami w profesji kosiarza. Muszą opanować sztukę odbierania życia, wiedząc, że ryzykują tym swoim własnym, ponieważ za idealny świat trzeba zapłacić wysoką i krwawą cenę.

 "Bieda nam wszystkim, jeśli kosiarze pokochają swą profesję"




Autor stworzył niezwykły świat jak i postacie. Wszystko było przemyślane i dopracowane. Zostałam wrzucona w wir nowych, czytelniczych doznań i wrażeń. Z ogromną ciekawością śledziłam poczynania głównych bohaterów jak i tych pobocznych. Jest to powieść, która wciąga, zmienia twój światopogląd, zostawiając po sobie wielki nie dosyt, gdyż ma się ochotę na więcej, ta powieść jest jak narkotyk!

Serdecznie polecam!
A wy co teraz ciekawego czytacie?
Polecicie mi coś na jesienną chandrę?


niedziela, 9 lipca 2017

"Moja Lady Jane",Recenzja [Przedpremierowo]

"Miłość nie oczyma patrzy,ale sercem, 

A Kupidyn skrzydlaty wiecznie trwa w rozterce." 

Tytuł: "Moja Lady Jane"
Autorki: C,Hand; B.Ashton; J.Meadows
Premiera: 19 lipca 2017 r.
Moja Ocena: 10/10
Wydawnictwo:  SQN 
 DZIĘKUJĘ za możliwość przeczytania, SQN!




Cześć! Kiedy tylko przeczytałam opis pewnej historii, pomyślałam sobie wtedy, że jest to książka na tyle porąbana, by zadowolić moje czytelnicze upodobania!
Jestem więc wielce podekscytowana pisząc ową recenzję, bowiem było mi dane przeczytać jedną z najlepszych książek w całym moim życiu (no dobra może nie pobiła ona „Dworu Mgieł i Furii” Sarah J Maas, ale są na tym samym poziomie uwielbienia), o której rzecz jasna zaraz wam troszkę opowiem.
 Zacznijmy może od tego, iż jest to powieść niesamowicie abstrakcyjna i zabawna, nakrapiana nutką romansu i przepleciona niezwykłymi dialogami, które aż chce się cytować.
Wciąga ona od pierwszej strony pozwalając jedynie na chwilę oddechu, gdy odrywasz się od niej w salwie niekontrolowanego śmiechu! 
Jest romantyczna, lecz nie ckliwa.Przebieg akcji toczy się niesłychanie szybko.
Choć główni bohaterowie są specyficzni, charakterni, nie denerwują czytelnika wcale a wcale!
(Tak, tak w tym momencie to moja recenzja może zacząć być denerwująca, lecz co ja poradzę, że tak lubię tę powieść! Naprawdę,NIE POTRAFIĘ znaleźć niczego złego w tej książce! On jest po prostu zbyt dobra)

Troszkę o samej fabule:
Cała historia zaczyna się od pewnej przykrej rzeczy, którą usłyszał Edward VI na swój temat. 
W imię tego, swata swą kuzynkę (Jane) z niezwykłym dość człowiekiem ( G), który ma dar zmieniania się w konia, najprawdziwszego konia! Jane oraz G nie darzą się sympatią(no na pewno nie była to miłość od pierwszego wejrzenia!), przez co na zamku słychać wiele kpin i żartów, gdyż  tych dwoje ciągle się ze sobą kłóci. Oboje jednak zbliżają się do siebie - i dobrze, wszak czyha na nich niebezpieczeństwo! 
Napomknęłam już, że są to spisane losy Jane Grey (pewnej kobiety która zapisała się na kartach historii Wielkie Brytanii), tylko… zmodyfikowane?
Historia przeplata się z fikcją, jednak nie jest to typowa powieść historyczna, a raczej lekka opowiastka o przesympatycznej dziewczynie, która kochała siedzieć z nosem w książkach! 
Serdecznie i szczerze polecam z całego serca, będę tę powieść każdemu wciskać! <3  

Zamierzacie przeczytać? Choć trochę was zaciekawiłam?