poniedziałek, 18 kwietnia 2016

"Bez Słów", Mia Sheridan - Recenzja

"Pełne zrozumienia milczenie bywa lepsze od wielu słów, które koniec końców okazują się bezsensowne i zbędne".

 Tytuł: "Bez Słów" 
Tytuł Oryginalny: Archer's Voice
Autor: Mia Sheridan
Gatunek: Powieść Obyczajowa/Romans                                               
Wydawnictwo: Otwarte 
Liczba Stron: 383 ( z podziękowaniami) 
Ocena: 9/10


 Cześć, muszę przyznać, że  byłam negatywnie nastawiona do książki, o której chcę wam właśnie opowiedzieć. Jednak z całego serca muszę przyznać, że moje negatywne nastawienie było zbędne, gdyż historia zawarta na kartach tej powieści jest niezwykła i jedyna  w swoim rodzaju .
Gdy człowiek zaczyna czytać, oderwanie się jest równe z odcięciem tlenu. Żyjesz tą historią, twoje myśli krążą bezwiednie wokół niej, a twoje serce zaczyna, łaknąć za wszelką cenę tego samego uczucia, które posiadają główni bohaterowie.


                                                           Może streszczę, krótko fabułę.
Książka opowiada o dwójce młodych ludzi. Ona przeszła w swoim życiu bardzo wiele, tak samo jak On. Oboje stracili wszytko na czym im zależało, oboje próbują odnaleźć siebie. Wszystko zaczyna się od niezdarności głównej bohaterki (jakby nie inaczej). Siatka, którą trzyma rozrywa się, a jej zawartość ląduję pod nogi tajemniczego mężczyzny. Od tamtej pory dziewczyna nie może przestać o nim myśleć. Fascynacja outsiderem doprowadza ją wprost pod jego drzwi. Raz za razem próbuje przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłania się przed innymi. Czy jej się to uda? Czy fascynacja może przerodzić się w miłość? Czy Bree, będzie wstanie żyć dalej i zakochać się pomimo ran z przeszłości?

" Przyniosłeś ciszę, najpiękniejszy dźwięk, jaki słyszałam, bo cisza była tam, gdzie byłeś ty."

Nie zwykłość tej książki polega na "barku słów". 

Od pierwszej do ostatniej strony moje serce drżało, a oczy zachłannie spijały tekst. Słowo po słowie, linijkę po linijce.Czytanie tej książki było niezwykłą podróżą, odskocznią, od dnia codziennego.
Autorka stworzyła coś niezwykłego, a zarazem niezwykle normalnego ( no może nie do końca). Równie dobrze mogło by się to wydarzyć naprawdę. 
Dawno nie czytałam książki, w której miłość jest tak czysta, tak naturalna i bezgraniczna. Miłość, która nie jest idealna i pozbawiona skazy jest po prostu ludzka. Akceptująca wszystkie wady. 
Oczywiście, powieść miała parę aspektów, które mi się nie podobały. Nie jest perfekcyjna, ale czy wogóle taka istnieje? Dla jednej osoby może być święta, a dla drugiej odrażająca. Nic więc nie jest idealne.


Zakochałam się w tej historii. 
Historii, która uczy empatii, ukazuję prawdziwą  miłość.
Historii, która poruszy nie jedno ludzkie serce.
Historii, która zostanie z człowiekiem na bardzo długo!
Serdecznie Polecam! 


12 komentarzy:

  1. Zachęciłaś mnie do przeczytania :D
    a to zdjęcie w rogu, to ciekawe dlaczego takie ładne ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie napisane! Książka...ciekawa. Chyba po nią sięgnę :) Może również stracę dla niej głowę...

    OdpowiedzUsuń
  3. Wydaję się ciekawa. Być może wkrótce będzie w moich rękach :) !

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetna recenzja !
    Już ją dodałem do mojego koszyka i przyjdzie do mnie pod koniec kwietnia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy post. Po twojej jak dla mnie dość trafnej recenzji książka wydaję się być interesująca :)
    Pozdrawiam victoriaaprincesss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Choć gustuję, w horrorach gdzie leje się krew, zmutowane potwory i duża ilość flaczków.To widać, że książka ci się spodobała. Dużo w tym uczucia, romanse ogólnie są dla mnie bleee. Lecz skoro ty to polecasz, to znaczy że książka musi być faktycznie dobra. Bo czytając twojego bloga, nigdy się nie zawiodłam. )*.*)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam teraz coś z podobnym oddźwiękiem miłości... Takie książki zdecydowanie pozostawiają ślad w duszy. Coś czuję, że następną moją lekturą będzie właśnie ta... Pozdrawiam serdecznie, a gdybyś szukała inspiracji do następnych tytułów zapraszam do siebie <<< klik!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam ochotę przeczytać ją jeszcze raz :) Pozdrawiam Pośredniczka

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna recenzja. Po przeczytaniu tego myślę, że ją przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na prawdę bardzo ciekawa recenzja i chociaż nie jest to gatunek w którym gustuję zachęciłaś mnie do przeczytania tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam "Bez słów"! Archer to jeden z najlepiej wykreowanych męskich bohaterów o jakich czytałam.

    http://czytam-ogladam-recenzuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń